Zagrożenia od elektryczności statycznej

tadeusz-mnie-zabijePisanie blogu przynosi wymierne korzyści. Na przykład mi przyniosło Tadeusza, który jako osobnik zakocony potrafi zrozumieć moje mruczenie i przemożną potrzebę głaskania. Wie też, że kotom należy pozwalać na wszystko, więc za jego zgodą publikuję to, co mi mailem wysłał(a że zamierzam go wykorzystać czasem jako współautora, to popozwalam sobie na więcej… i więcej… i więcej…). Pozwoliłam sobie uciąć jego plakatowi napisy, pozostawiając tylko grafikę, może mnie nie zabije? I pozwalam Wam poznać Jego odkrycie:

Zagrożenia od elektryczności statycznej

Początki nauki o elektryczności sięgają starożytności. Dwadzieścia pięć wieków temu grecki filozof i matematyk Tales z Miletu (620-540 p.n.e.) spostrzegł, że potarty suknem bursztyn przyciąga drobne, lekkie ciała jak cząsteczki drewniane, wiórki, słomki, puch itp.

Nazwa elektryczność pochodzi od greckiego słowa „elektron”, a elektron po grecku oznacza bursztyn. Naelektryzowanie przedmiotu może nastąpić przez: potarcie, dotknięcie przez inny naelektryzowany przedmiot, indukcję elektryczną (zbliżenie naładowanego przedmiotu).

Beniamin Franklin (1706-1790) stwierdził, że są dwa rodzaje ładunków elektrycznych: ładunki gromadzące się na potartym szkle nazwał dodatnimi, zaś na potartym ebonicie – ujemnymi. Ładunki elektryczne oddziałują na siebie, przy czym ładunki jednoimienne odpychają się, a ładunki różnoimienne – przyciągają z siłą F.  Zgodnie z prawem Coulomba:wzor

Ta siła F to Ręka Boska (!)

Bóg też nie bierze się z niczego!

Kojarzona przez kujeden z kudwa na erkwadracie – to MIŁOŚĆ

raz się przyciąga a raz odpycha

zależne od pocierania

Ameryki się co prawda nie odkrywa a pozostaje się w annałach, zwojach papirusu upchanych w Bibliotece Aleksandryjskiej po wieczne czasy. Niektóre słusznie spłonęły żeby zapoczątkować odrodzenie wiary w rozum.

Natomiast młodzież się tego musi uczyć i wyciąga wnioski na przyszłość. Młodzież sądzi, że za pomocą energii poświęconej onanizmowi można odkryć nowe lądy a nawet sięgnąć gwiazd.

Szczerze powiedziawszy, ten wzór to jest zaszyfrowana starożytna wiadomość na temat mitycznego punktu G. Czytałaś „Kod Leonarda”? Jeśli nie, to dobrze.

Tadeusz wie, że marzec to dla kotów „niebezpieczna pora”, a mimo to roz-swawola, świadom konsekwencji. Być może świadom. Pojęcia nie ma, że stał się właścicielem większej liczby kotów, niż sądzi ;)

Tagi: , , ,

Odpowiedzi: 19 to “Zagrożenia od elektryczności statycznej”

  1. Sadoq Says:

    Nic DODA(ć) nic ująć :-)
    Już trochę latek pąłętam się po tym swiecie, ale żeby od razu to wszystko, co miłe, przyjemne i (zdawać by się mogło) nieokreślone ujmować w jakieś kujeden z kudwa etc.?!!!
    Szkło z (j)ebonitem w marcu kocim kwikiem w noc spać nie dają.

    Może warto nauki starożytnych rozwinąć i nadać im nowy wymiar? Czekam na ciąg dalszy…

  2. TadekKuranda Says:

    Może i nie zabiję za obcięcie plakatu, jak również okładki do śpiewnika i okładki do płyty słynnego barda czeskiej niezależnej sceny muzycznej Karela Kryla (!) Defendo obcięłaby mi wszystko. Na szczęście dzielą nas wszelkie bezpiueczne odległości i nawet nie wiem jak ta Nożycoręka Małgosia wygląda.
    Karela Kryla poznałem podczas Przeglądu Niezależnej Kultury Czeskiej we Wrocławiu (którego byłem współorganizatorem) w 1998 roku. Miałem wielkie szczęście poznać najważniejszych przedstawicieli czeskiej kultury. Ze sceny mówili wtedy „za dwa lata i u nas będzie rewolucja jak u was” – stało się to już za dwa tygodnie! Czesi oszaleli. Potrzebne im było takie śpiewanie i zagranie na nosie, jakby tego nie widzieli wcześniej. Mirek Jasiński, pomysłodawca tego festiwalu, w dwa tygodnie później stał obok Havla na Vaclawskim Namesti i oznajmiali światu czeską wolność. To było piękne…. U nich się nazywało „aksamitną rewolucją”. No tak. Potem, po śmierci Kryla poproszono mnie żebym zrobił okładkę do jego płyty. Tam był ten właśnie motyw z uwięzioną (czy też aresztowaną) piosenką ale więcej było Kryla na tej okładce. Jego cudowna zawzięta gęba. Był marnego wzrostu, ale nie było to ważne bo spełniał rolę filtra wszechświata. Czesi płakali na jego koncertach. Przechodziły przez niego wszystkie słowa i te, które były najważniejsze zatrzymywał w sobie i wykrzykiwał wplecione w nuty. Robił to tak że wwiercały się jak świdry w najtwardsze serca. Piękny człowiek, mocny, prawdziwy. Przez Czechów uznawany za księcia czeskiej niezależnej twórczej awangardy.

  3. Tadekkuranda Says:

    Odcina, odcina sobie jakby cięła wstążki, jakby odcięła głowę Holofernesa od reszty albo odwrotnie i z tej głowy zrobiła sobie świecznik bo bez tego nie przejdzie do historii.
    Herodiady wokół jak komary. Cięły by i cięły.

  4. defendo Says:

    A po diabła Ci wiedzieć jak wyglądam? Urodna to ja jestem inaczej, chociaż gruba to akurat nie.
    Opowiem Ci coś, czego do dziś się wstydzę: idziemy po Vaclavskich Namesti i pewien rodowity Angol mówi, że na tym balkonie Havel obwieszczał, okropnie głupio mi się zrobiło, że on wie, a ja nie. Odgryzłam się natychmiast, pytając w której kawiarni bywał Kafka. Zripostował kursem dolara, a ja polską ambasadą, bo w cudnym pałacu. Spasował dopiero na dworcu ichniego PKS – gadał(w jego pojęciu) po czesku, a wzięli go za Rosjanina i potraktowali per noga. Do dziś sie oburza:)

  5. YOYO Says:

    Szanowny panie Tadeuszu,pisze pan o Czechach i chyba „CZESKI BŁĄD”,nie 1998,ale raczej 1989.Nie staram się poprawiać,bo nie jestem pewien,ale tutaj wiele małolatów.Kryla poznałem dzięki Antoninie Krzysztoń i jej fenomenalnym wykonaniu”Przyjacielu braciszku z sasiedniego kraju”?(nie googlam,ale chyba taki był tytuł?87 chyba rok?).
    Efekt pocierania?Hmmmm,jak napisał święty Łukasz „ręką chuja nie oszukasz”.
    No ale to są dywagacje prostego,niewykształconego pijaka.
    Def wybacz.

  6. PJerry Says:

    Ja się tak przywiązałem do wersji Krzysztoń, że oryginalny Kryl mniej mi się podoba :-)

  7. Tadekkuranda Says:

    Wszystko prawda co mówisz Yoyo. I błąd popełniłem czeski bo mi się to spodobało, że będzie czeski. To prawie poezja. A skoro mówisz, o młodzieży to tym bardziej bo sprawdzą wszystko w necie bez mojego klepania o szczegółach. I bardzo dobrze!
    Kiedyś Kałużyński zapytał redaktora naczelnego pisma – w którym jako młody człowiek pracował – dlaczego ukazał się w nim artykuł z informacją, że bitwa pod Grunwaldem była w 1450 roku? Usłyszał, że to był zabieg celowy żeby sprawdzić poziom czytelnictwa. Rzeczywiście następnego dnia redakcja była zasypana listami od czytelników. Można było z nich wyczytać jaki kto kupuje tę gazetę.
    Małgoś. A ten po prawej, przy ramieniu Havla na tym balkonie to był mój przyjaciel Mirosław Jasiński.

  8. Bazylissa Teofanu Says:

    „Odcina, odcina sobie jakby cięła wstążki, jakby odcięła głowę Holofernesa od reszty albo odwrotnie i z tej głowy zrobiła sobie świecznik bo bez tego nie przejdzie do historii.
    Herodiady wokół jak komary. Cięły by i cięły.”

    Herodiady? Nie Judyty, Tadeuszu?

  9. TadekKuranda Says:

    Poecie wolno tak powiedzieć żeby ładniej było ale:
    Herodiada (ur. ok. 15 p.n.e., zm. po 39) – wnuczka Heroda Wielkiego. Siostra Heroda Agryppy I. Była najpierw żoną Heroda III (Heroda Boethosa, Heroda Filipa I), którego później porzuciła, aby poślubić jego brata Heroda Antypasa, tetrarchę Galilei i Perei. Małżeństwo to, jako niezgodne z żydowskim prawem, wywołało powszechne oburzenie. Herodiada doprowadziła do stracenia Jana Chrzciciela, otwarcie potępiającego ten związek. W 39 roku, gdy jej drugi mąż został pozbawiony tetrarchii, udała się z nim na wygnanie. Z pierwszego małżeństwa miała córkę Salome III.

    I podeszła (Judyta) do słupa nad łożem przy głowie Holofernesa, zdjęła jego miecz ze słupa, a zbliżywszy się do łoża ujęła go za włosy i rzekła: Daj mi siłę w tym dniu, Panie Boże Izraela. I uderzyła go dwukrotnie z całej siły w kark i odcięła głowę. Potem zsunęła jego ciało z posłania, zdjęła kotarę ze słupów i w chwilę później wyszła, podając niewolnicy swojej głowę Helofernesa. Ta zaś włożyła ją do swojej torby na żywność i wyszły razem jak zazwyczaj poza teren obozu na modlitwę. […]

  10. Bazylissa Teofanu Says:

    Wszystko to prawda, co napisał pan Tadeusz, mnie zaś chodziło jeno o to, że to nie sama Herodiada cięła.

  11. YOYO Says:

    I wiadomo,dlaczego jestem mizoginem.Tadeusz brrr……

  12. Tadekkuranda Says:

    ręka boli od pocierania. F – jest siłą niezależną. Wzywam Yoyo, biegłego w tej materii, aby cokolwiek wspomógł mnie w dywagacjach. Nikt nikomu łba nie urwie. Zawsze o coś chodzi, nawet jeśli o nic. Ale….

  13. habodacious Says:

    Trzeba przyznać, brzmi to inteligentnie. Jestem pewien że masz rację!

  14. Torlin Says:

    Jako wolna, niezależna, swobodna, bliska poglądom feministycznym, wolnomyśląca, inteligentna przyjmiesz na pewno ode mnie serdeczne życzenia z Okazji Twojego Święta. Wszystkiego najlepszego.
    Najserdeczniejsze życzenia również dla wszystkich Pań uczestniczących w tym ciekawym blogu.

  15. TadekKuranda Says:

    Yoyo. Nie wiem za bardzo w czym zasłynął św. Łukasz ale się dowiem…
    Już jako dziecko spierałem się z katechetami na temat natury Boga a już święty Tomasz z Akwinu z tymi swoimi dowodami na istnienie Boga wyprowadzał mnie z równowagi. No właśnie! Czy możemy mówić: nasz Bóg? Skoro o tym naszym nie wiemy wiele, znacznie mniej niż o innych, lub zgoła nic? Prawie wszystko wiemy o Zeusie (już go nie ma?) Zeus mi się podobał, kiedy np porwał Europę zamieniając się w byka. Przynajmniej pokazał, że jest facetem. Nie wiem czy w dniu kobiet wypada mówić, że nasz Bóg jest facetem? Pewności nie ma. Pewnie też nie wypada? Lepiej mówić o dziewicach. Nikogo się nie obraża przy tym.
    Tak sobie tylko dywaguję. Może ten św. Łukasz był patronem dziewic?
    Patron dziewic to dość podejrzane stanowisko – można się z wielu stron narazić na liczne podejrzenia. Uznaję, że dziewice nie mają patrona wśród świętych nasz Pan Bóg jest płci niewiadomej a ja za dużo dywaguję.

  16. Logos Amicus Says:

    A ci panowie z ustami to się odpychają czy przyciągają ?

    PS. A może Bóg jest bardziej w ka? :)

  17. YOYO Says:

    Zeusa nie ma,chyba się zaćpał,wszak miał bliski kontakt z Herą.Dziewice?Chyba noworodki?Miałem epizod wrocławski w l. 80-tych,bzykałem lachona,taaakie ciało,po wszystkim,w toalecie znalazłem legitymacje szkolną-miała 12 lat i 5 miesięcy.Kuuurwa, nie była dziewicą!Zresztą nie chciałbym dziewicy-inni nie chcieli jej,to i ja nie będę głupi.

  18. TadekKuranda Says:

    YooooYooooo, fuj! W pokoju Derendo mówić takie bezeceństwa? Pewnie dawno tu nie zaglądała ale bądź pewien, że wsadzi tu nochala i wtedy… no nie wiem. Pewnie się spłoni nieszczęsna boguduchawinna. Tym bardziej może to dla niej krępujące, że wciąż Cię komplementuje tym Twoim oczytaniem.

  19. TadekKuranda Says:

    A propos tego oczytania, to wyśledziłem św. Łukasza, gdzie nic nie ma o dziewicach:
    Z Wikipedii
    Św. Łukasz Ewangelista – według tradycji wczesnochrześcijańskiej autor jednej z Ewangelii i Dziejów Apostolskich, trzeciej i piątej księgi Nowego Testamentu. Łukasz nie należał do grona 12 apostołów Jezusa. Symbolizuje go wół. Przedstawiany jest w czapce lekarskiej.
    Atrybuty świętego Łukasza to wół, księga, zwój, paleta malarska, papier i kamień. Wół (albo ciele) odnoszą się do Łukasza, gdyż są one zwierzętami ofiarnymi, a Ewangelia Łukasza przypisywana Łukaszowi rozpoczyna się od opowieści o Zachariaszu, ojcu Jana Chrzciciela który składa ofiary w świątyni.
    Tradycja kościelna utożsamia św. Łukasza z autorem Ewangelii Łukasza i Dziejów Apostolskich. Nigdy nie spotkał Jezusa. Był lekarzem. Jako dowód uczeni katoliccy wskazują, że w pismach tradycyjnie mu przypisywanych występuje wiele specjalistycznych terminów medycznych.
    Późna legenda, której ślady spotykamy po raz pierwszy dopiero około 530 roku w pismach Teodora Lektora, mówi iż św. Łukasz był malarzem ikon. Przypisuje mu się autorstwo wielu ikon, w tym powszechnie czczonego w średniowiecznym Bizancjum obrazu Marii Theotokos, Czarnej Madonny czy wizerunku Matki Boskiej Kostromskiej.
    Patron Hiszpanii, miasta Achai, introligatorów, lekarzy chirurgów, malarzy, rzeźbiarzy, historyków, notariuszy i złotników.

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: