Gruba przesada

barox4

Założenia:
1. Shuty nie jest idiotą.
2. Shuty zrobił „Produkt polski”.
3. Shuty dostał od „Polityki” paszport m.in.”za odwagę w portretowaniu polskiej rzeczywistości”.
4. Shuty lubi kpić i prowokować. Uważa się za „papieża antykonsumpcjonizmu”
5. Shuty biczował się parówkami w ramach Cyrku z Huty. Pozostałe po samobiczowaniu parówki – zjadł.
„Ha!artuje” kulturę.
6.Shuty nominował do nagrody w konkursie „Blog Roku 2008” m.in. blog z rymowankami, który z literaturą nie ma nic wspólnego. I ten blog wygrał.

Teza:
Shuty, porażony żałosnym poziomem blogów „literackich” postanowił wybrać ten, który jest najbardziej reprezentatywny – i tym samym ośmieszyć całe blogopisanie TFUrcze.Przy okazji wykpił całą formułę głosowania idiomesami.
barox5

Argumenty(cytuję oryginał, niczego nie poprawiam, również ortografii):
1.Autorka, która używa nicku „Molekułka”(blog nosi nazwę „Poezja prowincjonalna”) ma  do przekazania wiele prawd życiowych, jako że posiada doświadczenie(wiersze dedykuje dzieciom i wnukowi). Kilka przykładów:
„Miłość to taka dziedzina
Która nie wiadomo jak i kiedy się zaczyna
Tyle teorii jest na temat miłości
Ale nikt niema na nią wyłączności
Chociaż każda miłość jest jedna, jedyna
Bo inaczej się kończy i inaczej zaczyna
Nie ma dwóch takich samych miłości
Wszystkie różnią się między sobą stopniem namiętności.”
i jeszcze:
„Nie bój  się błędu kochanie
Bo to on mądrości nauczyć jest cię w stanie
Decyduj śmiało
Życie twoje na własnych błędach już zmądrzało
Po to ,  to wszystko  się wydarzyło
By cię mądrości nauczyło
Tylko pamiętaj o tym że,
Mądry na błędach uczy się
A głupi całe życie te same błędy powtarza
Jak zrozumiesz swój błąd kochanie
Powtórzyć go nie będziesz w stanie
Bo chyba nie po to wyjechałeś  z tond
By jeszcze raz powtórzyć swój błąd.”

2. Większość wierszy zawiera „mądrość ludową”, nieco siermiężną, co może nasuwać podejrzenie, że Shuty zaraził się w krakowskiej atmosferze „chłopomanią”. Flirt inteligencji z ludem kończył się zawsze fatalnie, a flirt ludu z inteligencją rodzi następnego Szelę. Jakuba. Podejrzenie zamienia się niemal w pewność, kiedy przyjrzymy się komentarzom odautorskim(upublicznione,więc nie popełniam grzechu):
„Tak sama piszę swoje wiersze  .Czasami myślę ,że to jakieś anioły mi je szepczą  a ja tylko zapisuję,piszę ich bardzo dużo po kilka set miesięcznie w tym miesiącu  już mam 140.średnio najmniej w miesiącu 180,240, a najwięcej napisałam w lipcu 2004 bo chyba aż 577.oczywiście nie wszystkie są fajne ale jest z czego wybierać.Mam  ich  już coś z 18tys. ale jak tylko 10% jest dobrych to już bardzo dobrze .Na blogu mam dopiero dwieście parę ,bo dopiero uczę sie obsługi komputera  .we wrześniu dopiero założyłam internet.”
Płodność to ważna cecha, taki Boccaccio napisał aż sto nowel, Dostojewski – tysiące stron, a i Dante nie poprzestał na Piekle. Byli też tacy, którzy przez cały dzień pracowali, a wynikiem trudu było postawienie w wierszu jednego przecinka, który następnego dnia skreślali.

barox7

3. Autorka nie unika tematyki erotycznej, nie jest pruderyjna(a Shuty przecież popełnił „Ruchy”):
„Skurczył ci się fiut
Przedwcześnie ciut
Boś go zbytnio eksploatował
I niepoważnie miłość traktował
A teraz ponosisz skutki
Braku rozwagi i picia wódki
Gdybyś rozważny był i wódki mniej pił
Do późnej starości korzystałbyś z atrakcji miłości
A tak wszystko trafił szlak.”

i:
„Przyjdź i przytul mnie w  moim śnie
Niech chociaż w czasie snu czuję cię przy sobie tu
Przynajmniej nocą  naładujesz mnie swoją mocą
Bym w ciągu dnia do przodu szła
Wiem że mnie wspierasz ,doradzasz,pomagasz
I wiem że mnie nie zdradzasz
Bo teraz kochanie seks liczyć się nie jest już w stanie
Seks w śnie nie satysfakcjonuje mnie
Ale czy ja naprawdę śpię?
A może ty jednak  odwiedzasz mnie?”
a nawet:
„Zamiast viagry stosuj gips
Zwód zapewni ci jak nic
Nawet po skończonym stosunku
Prącie stoi w zbrojnym rynsztunku
Gips to świetna sprawa no w łóżku świetna zabawa
Ginekologicznego gipsu gatunek
To dla starszych panów jedyny ratunek.”

barox104.No i na koniec nieco rozważań filozoficznych:
„Nie  potrzebujesz elektronicznych przekaźników
Swoją myślą możesz sięgać szczytów
Super komputer w sobie masz
I od dzieciństwa go używasz
Ale tylko od ciebie zależy jaką opcję  wybierzesz
Więc nie siej zwątpienia byś nie musiał zbierać jego nasienia
Tylko ty sam decydujesz w jaki sposób swój komputer wykorzystujesz
Czy służy ci do twórczej pracy
Czy wykorzystujesz go inaczej.”
oraz:
„Świat nie potrzebuje zbawienia
Bo ludzkość nie potrafi żyć bez cierpienia
Kto przekazał ludzkości sadomasochistyczne skłonności?
Czy Ewa jeszcze jak w raju żyła Adama z diabłem zdradziła?
Bo z kąt się wzięły destrukcyjne skłonności w dzieciach ludzkości?
To by było najprostsze wytłumaczenie
Dlaczego  człowiek tak destruktywnie traktuje siebie i całą ziemię.”

5. Shuty ucieszył się, że odkrył Nikifora. Albo Celnika Rousseau. Oni mieli talent.
barox19

Nie pisałam wcześniej o tym blogu, bo tam są tylko wiersze. Nie chciałam oceniać poezji, zwłaszcza umieszczanej w blogach. Od tego są portale literackie, konkursy jednego wiersza itd. Tylko nagrody o wiele mniej okazałe, często ograniczają się do możliwości wydrukowania wiersza w zbiorowym tomiku, czasem to pieniądze, z reguły niewielkie: od 500 do 2-3 tys.zł.
Ciekawe, czy w przyszłym roku znów będzie można startować w kategorii „blogi literackie”, a jeśli tak, to czy ktoś się na to odważy? Istnieje również możliwość, że Shuty tak bardzo przesadził, że za rok znajdą się w tej kategorii już tylko blogi o poziomie zbliżonym do tego, który wygrał tym razem. Juror nie ma cienia litości dla „Molekułki”. Będzie musiała osobiście odebrać nagrodę, może nawet przeczytać któryś z wierszy. A jej komentarze świadczą o tym, że nie ma do siebie dystansu. Głośny śmiech widowni może być dla niej ogromną traumą, której nie wynagrodzi nie tylko skuter, ale nawet porsche. Do tej pory pisała sobie cichutko, miała swoich wielbicieli(co widać w komentarzach), jeśli ktoś ją odwiedzał, to tylko po to, żeby słówko podziwu napisać(inna sprawa, że w ten sposób zachęcono ją zapewne do wzięcia udziału w konkursie, na klakierach spoczywa część winy). Shuty chciał wywołać skandal, a wyszła tylko gruba przesada, wywołująca niesmak.
Tuwim, niezrównany w roli tropiciela „monstrografii piśmienniczej”(jak ją nazywał)zadrwił z wypowiedzi pewnego profesora literatury, który tak o czyjejś poezji powiedział: „Nagle z ciemnych sfer zagadnień wylatuje rój piosenek, z których każda trzyma w dzióbku perłę myśli”, ale na to, żeby autora tejże nagrodzić choćby hulajnogą, nie wpadłby.
Cokolwiek powiem – i tak znajdzie się ktoś, kto zachowa się wobec mnie jak ten słuchacz wykładu z meteorologii, który słysząc, że „…górne warstwy powietrza uciskają warstwy dolne…” wrzasnął:
– Hańba im!

Autorami prac, zdobiących tekst są Basia Bergner-Kaczmarek i Paweł Pawlak. Ona maluje obrazy, on – tworzy ramy. Ilustracje wybrałam nieprzypadkowo: obrazy autorki wchodzą z ramami w ustawiczny dialog, pełen złośliwych ripost i prawdziwych pochwał. Formy niby do cna zużyte, retoryka strzaskana i niepełnosprawna, ale to w nich ujawniają się emocje.

Tagi: , , ,

Odpowiedzi: 39 to “Gruba przesada”

  1. TadekKuranda Says:

    Basię szalenie lubię! Tego co powiem, w prezentowanych pracach nie widać – ona jest znakomitą linorytniczką. Ma niezwykle czułe oko dla kreski. Widziałem w tych kreskach tę Basiną pilność i radość tworzenia. Kiedy oglądałem jej linoryty zawsze byłem pod wrażeniem tych kompozycji. Myślałem: wiem gdzie jesteś, ciesz się, że możesz tam być. Pamiętam ją, jak zawsze, na wernisażach biega za swoimi kilkuletnimi córkami bawiącymi się w chowanego. Teraz to już dorosłe panny! Na tych „wypuszczonych” przez Defendo obrazkach to część rysunkowa należała do Basi a dzierganie tektury falistej i malowanie tych ramek wykonywał Paweł Pawlak. Dostałem taką ich pracę w prezencie chyba 15 lat temu, więc te prezentowane przez Defendo to już dawno nie są aktualne. Dla mnie prace kolegów i koleżanek, które wiszą na moich ścianach to są czułe wspomnienia. Mógłbym się więc kłócić z opiniami na temat tego co Basia i Paweł pokazali. Nie należy żadnego dzieła traktować ostatecznie tak jak ostatniego słowa w zdaniu. To nie duel.

  2. telemach Says:

    Ciekaw jestem co teraz będzie. Chociaż mam przeczucia…

  3. cogitomen Says:

    Mnie się wybór jak i same ilustracje bardzo podobają. Świetnie również ilustrują (o dziwo) sam tekst. I w tym momencie zaczyna mi się robić słabo i mdli jakby czy sam nie wiem co…. Nie z powodu kto tekst napisał a widzę teraz wyraźnie po pierwszym zamroczeniu, że motyw mojego poczucia się usadowił się w treści, temacie i wszystkim tym co z nimi jest związane. Cała sprawa, o której piszesz Małgosiu bardzo mnie zniesmaczyła i to uważam za wystarczający powód by postawić kropkę. Aha i więcej do niej nie wracać.
    Pozdrawiam c.

  4. TadekKuranda Says:

    acha , jeszcze muszę dodać, że rysunki na tych obrazkach Basi i Pawła są pod potłuczonymi szybkami, na które miejsce wycięto w tekturze. Zachęcam do poszukania w necie prac Pawła Pawlaka. To znakomity rysownik i cudowny ilustrator książek dla dzieci.

  5. defendo Says:

    Nie są aktualne? posłużyłam się zdjęciami i folderem z wernisażu z 2003 roku. Nie tak znów archeologia.
    Racja, że w „dueli s Dantiesom pagib tolka Puszkin”, nas stać na więcej ;)
    Telemachu – obyś się mylił! (bo chyba wiem,co masz na myśli)
    Cogitomenie – niezupełnie zrozumiałam, ja Cię zniesmaczyłam? konkurs? rymowanki?

  6. dru' Says:

    Poczytałem trochę nagrodzonej literatury,
    twórczość to ciekawa, niech zaprzeczy który…
    Ostatni wiersz jest o Wojtyle Karolu
    co wielki człowiekiem stał się z mozołu.

    Sędziego pomysłu jednak pochwalić nie umiem,
    Nawet jeśli ból jego troszeczkę rozumiem.

  7. cogitomen Says:

    Konkurs Małgosiu, całe to zamieszanie wokół niego, ten dziwny zapaszek unoszący się nad tą pożałowania godną imprezką i oczywiście rymowanki, rymowanki oczywiście.
    Pozdrawiam c.

  8. defendo Says:

    Dru – natychmiast przestań czytać! To się udziela jak cholera!
    Cogito – wśród laureatów(a konkurs ogłosił i sponsoruje Onet) – połowa blogów na Onecie, w tym literacki. Przypadek? Jak wołacz: O!

  9. Sadoq Says:

    Właściwie wystarczyło pomieścić tylko te obrazy z krótkim komentarzem, resztę zaś zostawić miłośnikom cytowanych rymowanek.

    Dla każdego pod słońcem jest miejsce. Nawet dla takich wierszokletów. Mają swoje miejsce, a my mamy swoje. A to, że są jakieś konkursy? No cóż! Gdy głosuje gawiedź, to wynik do przewidzenia. Promowana jest miernota.

  10. kalina Says:

    dlaczego zakładasz, że widownia będzie się śmiała ?
    tak samo możliwe jest to, że to ty byś czuła się na takim spędzie wyalienowana.
    Jest i druga stona tego medalu – dla tej pani to co pisze jest poezją, dla tych co ją czytają też. Po to by ją czytali, ona musi czytać tych co piszą tak jak ona, a potem jeszcze komentować .
    Dla nich to co tworzą jest literaturą, publikują swoje wiersze w necie. blog to nie jest ‚kultura wysoka”.
    Taka Trędowata – jest literaurą czy nie?

  11. mniemanolog Says:

    „Śpiewać każdy może, jeden lepiej a drugi trochę gorzej, ale nie o to chodzi jak co komu wychodzi…” i smieszno i straszno….Obawiam się, że tacy „klasycy” jak Jarek Kurski mają rację…..ciemny lud to kupi.

  12. mniemanolog Says:

    Wszystkiego Najlepszego w Dniu Urodzin Małgorzato

  13. flanelka Says:

    Nie wiem, czy juror zrobił celową prowokację domniemanymi motywami werdyktu. Zastanawiałam się nad tym trochę i..
    Z jednej strony, owszem, nasuwa się myśl o pokazaniu przykładu w ramach możliwie najbardziej jaskrawej ‚esencji’ tego, między czym pozwolono jurorowi wybrać.
    Z drugiej.. hm.. pozostała dwójka, to blog O LITERATURZE raczej (Warzywko) i blog, na którym codzienność jest ujęta w formie dziennika/pamiętnika lekkim piórem, PARALITERACKI (Licencja) – co nadal nie czyni z niego bloga stricte LITERACKIEGO. Jeśli podejść od strony technicznej, bez jakichkolwiek odniesień do treści, jedynie Molekułka pisze „blog literacki”, bo.. wierszem.. no dobra, „wierszem”. Wierszowany – o, mamy kompromis. Skoro nie było realnej możliwości uhonorowania zdolności piszącego w zgodzie z zamysłem kategorii, pozostało suche odniesienie się do formy. Może nas to gryźć w oczy – z tego pktu widzenia nagroda należała się jedynie temu blogowi spośród trójki nominowanych.

    Inną sprawą jest wystawianie nagrodzonej na pośmiewisko.. co nie stało się ani tutaj Twoim wpisem, ani nawet na jej blogu, czy też poprzez samą chęć ścigania się z innymi, próbowania własnych sił – nie każdy musi mieć świadomość, że odbicie w lustrze i oczach obserwatorów, to nie popiersie Fidiasza, a tylko swojski Przaśniak od lepienia ludzików z plasteliny.. które, co ważne, TEŻ! mogą się podobać i znaleźć zauroczonych sobą wielbicieli ba! kolekcjonerów – krasnale ogrodowe z mody nie wyjdą tylko dlatego, że są kiczowate. Corocznie sprzedają się ich tysiące zapewne. Wystawienie na pośmiewisko, to pozbawione sentymentu okrzyknięcie tego bloga za najlepszy w dyskusyjnej – jak widać od jakiegoś czasu – kategorii. Uważam, że można było nie przyznać nagrody. Byłoby to uczciwsze i.. bardziej ludzkie? Chociaż na pewno nie bardziej opłacalne – przyznana nagroda i poziom bloga, jakiemu przypadła, paradoksalnie motywuje rzeszę „pisaczy” do spróbowania swoich sił w kolejnych edycjach. Gdyby wygrało coś ambitnego (bądź nagroda nie zostałaby przyzanana), blogerzy mogliby machnąć ręką już na samo rozważanie swoich szans w przyszłości (bądź też uznać potencjalny udział za z góry nieopłacalny).

    Co do samego konkursu – zapewne lepszym pomysłem na kształt rzeczonego byłoby odwrócenie kolejności oceniania. Gdyby spośród blogów najpierw wyselekcjonowanych przez jurorów dokonywał się późniejszy wybór smsami, mogłoby to mieć nawet ręce i nogi (..i treść, nie tylko wątpliwą formę). Ale to mało realistyczne założenie na przyszłość – ani jurorom nie będzie się chciało grzebać w treści setek zgłoszonych do konkursu blogów, ani środki uzyskane z smsów wysyłanych przez głosujących na rzeczywiste treści na poziomie, nie pokryłyby w jakiejś określonej części (wiadomo, że jednak gros pokrywają środki uzyskane z głosów oddanych na blogi polityczne) wydatków związanych z całą tą imprezą. To nie „Taniec z gwiazdami”, który dzięki samej oglądalności przebija kilkakrotnie nakłady finansowe TVNu, smsy to właściwie deser. Formuła musi dawać możliwie największy zwrot inwestycji, a ta, którą obrano, wydaje się to właśnie gwarantować .

    Przyłączę się do obaw T., choć wolałabym, żeby jednak powietrze nie stało się znów tak gęste, że płuca się zapadają…

  14. flanelka Says:

    ps. celowo nie uwzględniłam ‚idei celu’ – w zimnej kalkulacji jest ona obecna raczej duchowo na marginesie, pozostając głównie kwestią.. idei.

    Nie będę bucem – najlepszego! choć kilkoma minutami spóźnione :) dobranoc

  15. Moon Says:

    Tych erotycznych wierszy Molekułki nie miałam okazji czytać wcześniej…

    „Toć jest dziwne, a nowe.”

    Dobrze, że intuicja mi podpowiedziała, aby nie brać udziału w tej alkoholickiej farsie. Na trzeźwo by tego nie zrobił.

  16. Pjerry Says:

    Rzeczywiście te wiersze mogą uzależniać. Czytając zacząłem się zastanawiać czy nie tkwi w nich specyficzny rodzaj piękna.
    W każdym razie nie są bardziej prymitywne niż oratoria Pana Piotra a jak wiecie prymitywizm w małej skromnej blogowej formie jest o wiele ładniejszy niż ten rozdęty do miary wielkiej orkiestry, chóru i wielkiego spektaklu. Domagam się więc wzięcia odpowiedniej miary dla tej specyficznej poezji.

  17. Szerszeń Says:

    Jak dobrze rozumiem, juror wybral ten blog na swojego zwyciezce w kategori o odpowiedniej nazwie, bo popiera taką twórczość. Nie widze innego sensu przyznawania nagród w konkursach – popieramy to co dobre, a nie to co mierne, nawet nie to co średnie.
    gdyby nagrodą była trasa po Polsce z prezentacja własnej Twórczości, czy wydanie tomiku wierszy tez byłby taki werdykt jurora?

  18. defendo Says:

    Ilustracje są wskazówką. Można prowadzić inteligentny dialog o sztuce, całkowicie świadomie wykorzystując kaleką formę, kompletnie wyeksploatowaną. Można – bo wtedy powstaje nowa jakość.
    Te rymowanki nie są literaturą, w większych dawkach naprawdę szkodzą, bo w nich jest treść jednak, nie ograniczająca się tylko do „ginekologicznego gipsu” . Nie widzę w nich piękna, nie potrafię, każdy ma chyba własny kanon, w moim jakoś nie chce się zmieścić ani jeden tekścik Molekulki. Czytałam je jako swoiste curiosum.
    Widzę też niebezpieczeństwo: po co pracować? Po diabła szukać „odpowiednich rzeczom słów”? Wystarczy rymowany słowotok, a potem ilość przejdzie w jakość. Skokiem? Jeśli autorka podejrzewa, że „jakieś 10% jej tekstów, to wiersze dobre”, a ma ich 18000, to 1800 zasługuje na uwielbienie. Licząc jeden wiersz na stronę – mamy całkiem opasły tom. Biblia poezji.

  19. telemach Says:

    „Te rymowanki nie są literaturą…”

    Otwartym pozostaje jednak pytanie, co literaturä jest. Obawiam się niestety, że nie usłyszymy żadnej sensownej odpowiedzi na to pytanie, pytanie o definicję i granice literatury pozostanie innymi słowy otwarte.
    Jeśli jednak zgodzimy się, że literatura jest „niedefiniowalna”, to z czego wynikać ma nasza pewność gdy wyrokujemy co nią nie jest?

    A tak na marginesie: czy to co od lat robi Jeff Koons jest sztuką? Jeśli nie, to co robią jego dzieła w muzeum Guggenheima? Jeśli tak, to na czym polega różnica pomiędzy Koonsem, a autorką nagrodzonych rymowanek?

  20. Moon Says:

    „Te rymowanki nie są literaturą.”

    Literaturą jest wszystko, co można poddać literackiej analizie. Również treść ogłoszeń drobnych czy instrukcji obsługi.
    Wiersze Molekułki są pod pewnymi względami podobne do literatury średniowiecznej.

    Można natomiast powiedzieć, że nie jest to poezja, czy dobra poezja.

  21. procesVII Says:

    W przyszłym roku Molekułka będzie jurorem w kategorii literackiej i wszystko wróci do normy. Parówki zjem ja.
    Hemingway ponoć pisał maksimum jedną stronę dziennie. Natomiast Grochola twierdzi, że potrafi pisać 30 stron w tym czasie.

  22. orchidea Says:

    kólko, krzyzyk kreska narysuje tutaj pieska…:)

  23. flanelka Says:

    Jak sobie tak zbieram echa powerdyktowe tu i ówdzie, i przypominam także komentarze przedkonkursowe, to.. będąc na miejscu jurora, werdyktem dałabym „po nosie” wszystkim zniesmaczonym. Ot, dla uciechy „słuchania” echa. Ciężka literatura i ambitne przewody dowodowe piszą się nawet już nie po trzydzieści, a po trzysta stron dziennie.. Niby nie ma o czym i kim mówić, a temat z klawiszy nie schodzi. Idę o zakład, że gdyby wszyscy zniesmaczeni uznali wyniki konkursu za zadowalające ich gusta, nie byłoby o całej imprezie wzmianki choćby przysłowiową fraszką. Taki wygrany bloger dostałby skuter i uścisk dłoni. Molekułka (jak i konkurs dzięki.. hm.. niej w sumie, bo gdyby nie startowała, werdyktu by nie było) dostanie skuter i uścisk, a bonusowo ‚prasę i reklamę’.. może chcieć więcej, ktoś uważa? ;)

  24. vogler Says:

    A niech się jeszcze okaże że pod tą ksywą kryje się Jaś Kapela :-)

  25. YOYO Says:

    ahuj kochany potworku!!! wracam z niebytu,ale ad rem(lub ad urban,nieważne)jak popiję też rymuję-tworzę wiersze najszczersze,żongluję słowami, jak baca ciupagami i kurwa mam nadzieję,że jak wytrzeżwieję,wygram jakiś konkurs i ze szczęścia oszaleję

  26. telemach Says:

    Niebywale sposobał mi się komentarz Procesa. Jest adekwatny w swym tonie do powagi zaistniałej sytuacji. Albo jej braku. Quod libet.

  27. YOYO Says:

    Przeczytałem wsio Molekułki i wiesz co? Jest rewelka,akurat mój poziom intelektualny. Jestem szczęśliwy,doczekałem czasów,gdy delirium tremens nie przeszkadza,w ferowaniu wyroków.Shuty,brachu musieliśmy z pewnością niejednego czachojeba razem wyduldać.Do mnie twórczość ta przemawia,na tyle,że nie puszczam pawia.Howgh.

  28. Torlin Says:

    Defendo!
    Widzę, że to strasznie przeżywasz. Dziewczyno, wykończysz się nerwowo. Ja już u Ciebie widzę kolejny tekst o tym, jak takie programy jak „Gwiazdy tańczą na lodzie” i Doda z Molekułką są głupie. Ale tego nie zwalczysz, ani tego nie ograniczysz. Musimy wszyscy przyjąć do akceptującej wiadomości, że taki jest świat i taka jest współczesna kultura masowa.
    I moim zdaniem trzeba być na „tak” (tak jak ja staram się postępować) – trzeba myśleć pozytywnie, robić coś, co uznajesz za cenne, w malutkich swoich ograniczonych ramach propagować kulturę przez samego siebie uznawaną za wysoką. I w ogóle nie zwracać uwagi na tamtą stronę. Jestem zwolennikiem pracy organicznej, od podstaw, drobne kroki składają się na długi marsz (jak mówią Chińczycy).
    Ty tymczasem masz spojrzenie nastawione na negację. Tylko się stresujesz niepotrzebnie, a i tak nie wygrasz.
    A zgodnie ze starą zasadą – jak Ci się nie podoba konkurs, to załóż własny.
    Serdecznie Cię pozdrawiam

  29. Zwyczajka Says:

    Defendo, dziękuję za przeróżne inspiracje, za obrazy, tytuły książek, których być może bym nie znalazła i za wszystko. Pozdrawiam.

  30. Bazylissa Teofanu Says:

    Defendo, „Poezja” Molekułki mną wstrząsnęła. Nie wspominam już o błędach ortograficznych, ale te rymowanki… Może to teksty dla raperów? Pozdrawiam i przesyłam ukłony

  31. habodacious Says:

    A niech pisze.

    Poziom tych zbiorów słów z rymami na końcu (tak to będę nazywał i tyle) faktycznie jest niski, ale ona przecież czerpie z tego radość. Wolicie, żeby istota ludzka czerpała radość, czy też może nie czerpała radości a gromada krytyków (nota bene bardzo dobrze znający się na poezji i tego nie neguję) podbudowała sobie morale bojowe rozwaleniem grafomanki? Podzielam zdanie Defendo, Shuty przez wzgląd na tę kobietę nie powinien robić tego swojego niżejpółśredniośmiesznego żartu.

  32. kura z biura Says:

    Jeśli zakładamy, że Mr Shuty dał w ten sposób wyraz (dobitnie!) swemu zniesmaczeniu literackim poziomem blogerów, to czy nie uczciwiej z jego strony byłoby odmówić sędziowania w tym konkursie? Hmmm… zapewne uczciwiej, ale mniej rozgłośnie.
    Nawiasem mówiąc, z dziesięciu blogów literackich w trzecim etapie, przynajmniej cztery zakwalifikowałabym raczej do kategorii „Ja i moje życie” bądź „Moje zainteresowania i pasje”.
    Echhh… badziewia w necie i tak jest od cholery i trochę. Tego typu decyzje pomagają je promować. Młody wierszokleta, widząc wygraną Molekułki (naprawdę, starałam się dostrzec w niej choćby naiwny, ale wdzięk, choćby nieporadne, ale wzruszenie – i nic), stwierdzi: tak, jak piszę, jest doskonale, nic nie trzeba zmieniać, nic rozwijać.

  33. Pjerry Says:

    Jakie to banalnie proste. Molekułka pisze wiersze. Pan Sławek z Huty nagradza je a wy ujeżdżacie po Molekułce jak po łysej kobyle zamiast po panu Sławku z Huty jeśli już. A jak Pan Sławek ma rację i rzeczywiście odkrył Nikifora to będzie wam wstyd.
    Dedykuję Tobie Defefendo i wszystkim krytykom bardzo mądry wiersz Molekułki

    Nie ma ludzi mądrych lub głupich
    Dobrych albo złych
    Bo w każdym z nas wszystko to
    Po trochę tkwi
    Mędrzec od głupca różni się tym
    Że zastanawia się nad błędem swym
    Ale są tacy co swoich błędów nie widzą
    Tylko z cudzych sobie szydzą
    Taki jest już świat
    Nie dostrzega swoich wad”

  34. Bazylissa Teofanu Says:

    Pjerry, z całym szacunkiem, a czytałeś sobie ten wierszyk na głos? Masz tu akcenty na -ich (głupich), -ych (złych), „tym” rymuje się ze „swym” (to nawet nie są rymy częstochowskie), jeden ortograf… Ponadto podmiot liryczny kreuje się na mędrca (mędrzec od głupca różni się etc.)
    Naprawdę sądzisz, że Molekułka zastanawia się nad błędem swym i dostrzega swe wady? Gdyby tak było, pisałaby swe wytwory do szuflady.
    O, nawet rym mi wyszedł.

  35. PJerry Says:

    > z całym szacunkiem, a czytałeś sobie ten wierszyk na głos

    Żartujesz sobie, na głos to czytałem sobie owszem kiedyś np.Różewicza, jak byłem mniejszy.
    Ja nie znam się na poezji (od dawna już nie czytam) stąd nie tyle interesują mnie wiersze Molekułki ile sama dyskusja o jej wierszach.
    Ale przykładowo na muzyce się znam a jak komuś powiem, że lubię Modern Talking tez nie może uwierzyć.

  36. PJerry Says:

    >Naprawdę sądzisz że
    >Molekułka zastanawia się nad błędem swym
    >i dostrzega swe wady?
    >Gdyby tak było
    >pisałaby swe wytwory do szuflady.

    Pozwoliłem sobie podzielić na linijki i sam zobacz jak zgrabnie wyszło. Prawie tak dobrze jak u Molekułki.

  37. defendo Says:

    PJerry – nie ujeżdżamy Molekulki. Chociaż ktoś powinien jej wreszcie powiedzieć, dlaczego jej rymowanki są idiotyczne. Sorry za mocne określenie, ale są właśnie takie. Już nie idzie o formę, ale o treść. To okrutne moralizowanie rodem z kruchty. O ten świat, który „nie widzi swoich wad”. To naprawdę jest… no a ten blog przez cały rok i następne lata będzie miał powieszony baner z napisem „blog roku w kategorii – literackie”, tam będą włazić młodzi ludzie, szukający poezji…

  38. Bazylissa Teofanu Says:

    Pjerry, dla mnie bomba!

  39. kura z biura Says:

    To wszystko przez te siostrzenice. Ona pisała do szuflady, a te namówiły ją biedną, żeby publikować… Małe, mroczne, złowieszcze siostrzeniczki!

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: