air pavion

wiac298cej_muz-tk

Zaczęło się od tego, że w czasach mojego szczęśliwego dzieciństwa nauczyłam się czytać i pisać. Nauka była lekka, łatwa i przyjemna, bo jako szkrab siadywałam na desce kreślarskiej Ojca i zaglądając mu przez ramię podziwiałam czarnym tuszem stawiane znaczki, pytając mało odkrywczo: „co to?” i jakoś tak samo mi się nauczyło. Nabyte w ten sposób umiejętności wykorzystuję do dziś, zaśmiecając beztrosko bŁogosferę. Przy netostradzie zbudowałam motel, odwiedzany przez przygodnych podróżnych i stałych gości – a żeby im nieco umilić pobyt, powiesiłam na ścianach obrazy. Oryginały, oczywiście, nie żadne kopie, wykopane w wirtualnej ikonosferze. Sama też zaczęłam odbywać przejażdżki, porzucając podwrocławskie okolice – najpierw do sąsiadów, potem pozwoliłam sobie na dłuższe wycieczki, z reguły nieśmiało na cudzych blogach milcząc, czasem odzywając się niemal szeptem. Tak trafiłam na mglistą wyspę Antrima, uwiedziona głosem syren niefabrycznych zgoła. Spodobały mi się zagraniczne wojaże, więc dzięki Stefanowej ortodromie wylądowałam i w Brazylii, na korepetycjach z matematyki, których udziela Andsol, obdarzony niebywałym talentem pedagogicznym. Nawet ja rozumiem, co do mnie mówi.

drzewowiadomosci-tk

I to właśnie on zdradził mi nazwisko autora grafiki, którą u siebie powiesiłam, a która była bezimienna, jako że autora wykryć nie potrafiłam, a została mi ofiarowana przez kogoś, kto zapomniał, że twórca wieńczy dzieło czy jakoś odwrotnie. Rzeczony autor odezwał się na brazylijskim blogu, a wtedy okazało się, że dzieli nas odległość nie siedmiu gór, pięciu mórz i trzech oceanów, a zaledwie trzydziestu paru kilometrów po płaskiej, acz dziurawej nieco, nawierzchni. Łączą zaś wspólni znajomi i wspólne ukochanie Wrocławia. Zawsze podejrzewałam, że najkrótsza droga Strzelin-Wrocław prowadzi przez Południową Amerykę.

pukajacym-odszczekac-tk

Kilka grafik i malutki fragment korespondencji za wiedzą i zgodą s-twórcy – publikuję.

przekazciesobie-tk

List ze znaczkiem:

pavion-tk

Faxonosz fax od Ciebie przyniósł
Akurat, kiedyś mi się śniła – bom nieco przysnął utrudzony.
Gdy jużem cały na jawę tu powrócił…
Faxu nie było!!!
Wiatr powiał – fiuuu wywiał przez okno
i psi po wsi go rozwłóczyli.
Wstęgę tę w całość Twego przesłania
jużem miał złożyć – mówię Ci szczerze –
gdy mi się zdało, że sąsiad jeszcze kawał jej porwał
i za stodołę w te pędy bieży.
Szaleńcza bladość w trwodze mię opadnęła
i nagła krew skoczyła w skronie
Jużem go dostał u drzwi wychodka,
już jego szyjkę chwytam w swe szpony
On charcząc powietrza wybałusza strasznie gały
a ja po jednym zbielałe odginam mu palice……..
Patrzę?
A onci w grabie….. inną wstęgę mielił.
Ach!
Tyle to trwało, to całe bieganie
i walka o każde Twoje słóweczko,
że z odpowiedzią spóźniłem się
…… deczko.

Tadeusz Puszkin

niesciemniaj-tk1

… i moja odpowiedź:
My Dear Puszkinie!
Bajeczny jesteś – bajka była przednia,
na faxonosza skargi nie układaj,
zwyczajnie – zbłądził biedak, u sąsiadki
zabawił dłużej. Ona pewnie młoda,
do tego gładka, jak to sąsiadka.
Zrozum go, proszę, fax mu się zmiętosił
przy tych czynnościach, grzesznych, ale cudnych.
Nie śmiał Ci wręczyć tak pogniecionego,
pod drzwi podrzucił, czmychnął i tyle go
widziano. Twój sąsiad zazdrosny mniemał,
że list Ci przyniósł – i to list miłosny
od jego żony. Chciał tylko zobaczyć,
pod drzwi się podkradł w drodze do wychodka.
Stąd cała
historia
straszna i śmieszna
się stała…
M.

hejcho-tk

Do każdego listu dołączona jest grafika, a czasem list do grafiki…

wypij-tk

I tak sobie płyniemy…

nafalix-tk

… z uśmiechem…

kochaj-tk

Więcej grafik dziś nie pokażę. Dzięki – Tadeuszu Puszkinie – Kurando!

Tagi: ,

Odpowiedzi: 15 to “air pavion”

  1. YOYO Says:

    Grafiki bomba,kto nie oglądał ten……niech ogląda!!!

  2. cogitomen Says:

    Przyznam szczerze. Prezent przedni zamieściłaś pod tegoroczną choinką.
    Pozdrawiam ciepło c.

  3. habodacious Says:

    Defendo, bo inspirację da się znaleźć we wszystkim. Co do grafik – Escher to nie jest, ale dobre. Tyle, że… teraz uwaga… brak podtekstu. Właściwie wszystko jest, jak wspomniałaś zresztą, podane jak na tacy, jest niewiele dróg interpretacji (chociaż te, które są, są piękne). Prawdziwy mistrz tworzy grafikę, która porusza wszystkie tematyki które kiedykolwiek poruszył sam widz i porusza je cudownie.

  4. habodacious Says:

    Aha. I jeszcze coś.

    Niestety dla tych grafik, „tekst jest ścianą pokoju myśli”.

  5. nyema Says:

    hej, fajne!!! ten płynny, zwichrowany statek albo woda pod nim…
    trochę escherowate, ale nie w swojej istocie, tak naprawdę swoiste i osobne, przedświątecznie dziękuję:)

  6. kusistofu Says:

    Urzekające te grafiki. Mam nadzieję, że za zgodą autora pokażesz też pozostałe.

  7. hanka Says:

    Podoba mi sie dłoń, nie przez czytelność gestu ( chociaż ;)) ot tak…lubię dłonie :)

    Def, życzę Ci kolejnych cudnych listów z tak ujmujacymi grafikami:)
    Wesołych Świąt.

  8. andsol Says:

    Defendo, miłe to słowa: niebywałym talentem pedagogicznym. Nawet ja rozumiem, co do mnie mówi ale wszystko stanie się jaśniejsze, jeśli powiem na czym polega moja technika. Najpierw uczę siebie, potem innych.

    Cieszę się, że grafiki Tadka będą pojawiały się u Ciebie, on nie jest wprawdzie nieznanym, zagubionym artystą, ale w tej dziedzinie trzeba sporo rozgłosu, żeby jakoś sobie radzić. I mając dużo więcej kontaktów towarzyskich, z realu i z Sieci, masz większe możliwości jako popularyzatorka. A w końcu chodzi o to, żeby czasami ktoś do niego zastukał i kupił coś z jego prac…

    Jeśli będziesz chciała sprawdzić co już z jego prac wystawiłem u siebie (na ogół zmniejszałem ich podstawę do 580 pikseli, żeby jeszcze mieściło się w miejscu wygospodarowanym w css), łatwo sprawdzisz w moim archiwum w spisie Kurandalii. Ponadto, w 2005 nagrałem go trochę (w odcinkach, bo życie w postaci komórek wdzierało się w rozmowę), leży to i czeka na ciekawych tutaj.

    Pozdrawiam serdecznie.

  9. andsol Says:

    Oj, linka w moim archiwum zwisła o 10 cm za nisko, ma być w tym miejscu. Przepraszam.

  10. smutas Says:

    „Nie ściemniaj” to coś dla mnie… „Drzewo Wiadomości” chciałbym mieć u siebie na ścianie.

  11. Gloomy Slipper Says:

    Tak sobie czytam i oglądam, oglądam i czytam. Miło, po prostu miło.

  12. Logos Amicus Says:

    Defendo,
    przypomnial mi sie Twoj wpis dzisiaj, kiedy pilem piwo w barze El Avion w Manuel Antonio na Kostaryce (tuz obok mnie sterczal jakis dziwny wrak amerykanskiego samolotu, ktory zestrzelili kiedys Sandinisci nad Nikaragua, a ktory przytaszczyl tutaj pomyslowy wlasciciel knajpy.
    A wpadlem tu po to, by zlozyc Ci noworoczne zyczenia.

    WSZYSTKIEGO DOBREGO !

  13. defendo Says:

    Dziękuję! Wszystkim za wszystkie komentarze. Życzenia składam najgorętsze, ten rok ma tylko jeden obowiązek wobec Was – być lepszym od poprzednika ;)
    M.

  14. laufer Says:

    Można się domyślać, że te grafiki to jakiś wierzchołek czegoś co jest pod wodą, głębiej. Chciałoby się więcej nut. Całej melodii pewnie nie usłyszymy do końca a ja do muzyki wolę właśnie więcej nut niż kilka i szlus – szczególnie kiedy dobra. To już koniec?
    Podoba mi się w tym, że one są z jednej strony frywolne ale kiedy się im przyjrzeć dokładniej to bardzo, bardzo na serio. Dzięki za tę ucztę.

  15. tadekkuranda Says:

    Mama zawsze mi mówiła, że od słodyczy psują się zęby. (Ae przecież cukier krzepi?)
    Bardzo dziękuję Habodacious za treściwą i krytyczną recenzję.
    Zastanawiam się co jest ścianą w pokoju słów? W zanadrzu nie mam takich cepów ubranych w cudzysłowy, jak Ty. Więc muszę się posiłkować tylko tym co znajdę we własnej głowie – wybacz te niedoskonałości. To taka naturalna specyficzna ułomność – znajduję w swojej głowie same ściany i słów czasem nie potrafię opisać słowami – pewnie dlatego rysuję. A inż. Mamoniowi podobają się tylko takie melodie, które już raz słyszał.
    Co do Eschera to też muszę przyznać, że rzeczywiście nie jestem tak genialnym nudziarzem. Nie znam całej jego schedy tylko z tego powodu że zasypiam po jednym obrazku. Więc nie będę się wymądrzał. Chyba obszyję sobie poduszkę jakimś Escherem bo mam kłopoty z zasypianiem.

    Smutasowi odpowiadam: Zawsze możemy się dogadać. „Drzewo wiadomości” to dramat, który zawsze będzie Ci wisiał nad głową jak lawina grafiki, z której się już nie wygrzebiesz i mogę zagwarantować, że za każdym razem znajdziesz tam piksela, którego wczesniej nie zauważyłeś. Więc jest to coś na Twoje smutki.
    99% moich prac to plakaty w formacie B1, więc spore. Takich plakatów, które chciałoby mi się pokazywać jest ok. tysiąca. A takich kompletnie dołujących mógłbym Ci wyszperać jakąś setkę, czyli trochę mniej niż Andsol używa pikseli.

    Andsolowi ślę zagubione podziękowania oraz słowa otuchy od „zagubionego” artysty. Pamiętaj, że niektórzy artyści odnajdują się też po śmierci, więc spokojna głowa.

    Laufrowi (Lauferowi?) dziękuję za szukanie głębi w tym co robię. Pociesz się, że jest nas już dwóch. Sensu w nich pewnie tyle co w mrówce ale mrówka przecież drąży skałę

    Defendo serdeczne dzięki za miejsce, z którego przy okazji chciałbym pozdrowić swoją matkę i ojca… i wujka Adama z Raby Wyżnej.

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: