Intymniej

Pozwalam sobie na odrobinę prywaty, publikując tu drobiazgi, które pisałam w moim drugim blogu. Ujawniam też niektóre komentarze do nich. Mam nadzieję uzyskać Wasze wybaczenie.
Ciemna fala nocy
przynosi mi odmowę i zgodę
mętne zakazy
których nie przestrzegam
z rozkoszą
świadomego grzechu
o świcie
bawię się zabawkami
które mi zostawiłeś
twoim imieniem zapachem pulsem
szukam twojego prawdziwego
drwiącego uśmiechu
na który pozwalasz sobie tylko
sam na sam
z lustrem
Czym Cię zatrzymać
Dam ci
kiczowaty zachód słońca
i banalny księżyc na wstążce
Dam całą swoją odwagę
słów i gestów
Dam wierność kobiety
która nigdy nie była wierna
chociaż nie umiała zdradzić
Dam ci istotę siebie
którą ocaliłam
uchroniłam od radości i smutków
od czasu
do czasu
przed czasem
podczas
Dam ci moją samotność i mrok
Objaśnię ci ciebie
dam teorie na twój temat
zaskakujące nowiny o tobie
Przekupię cię niepewnością
zagrożeniem
klęską
twojego ciała i marzeń
nieustannym żądaniem
żądzą
rządzenia
ukrytą głęboko we mnie
niewolnicy twoich myśli

Takie zabawki ci zostawiam
baw się nimi
czułymi palcami

(ilustracja jest dziełem Krzysztofa Wałaszka)

Komentarze:

2008/03/13 12:05:43

nie pragnę
oczy głodne karmię snami
nie pragnę
dłonie drżące chowam w kieszenie
nie pragnę
z ust do ust podają moje bezpragnienie
nie pragnę?

kiedy Bóg narodził się we mnie
przyjęłam poważnie
z należną mu czcią
wyuczona formuł i zaklęć
w pierwszej białej sukience do ziemi
w irysach i wianku
kon-formowana
sformatowana
bierna

kiedy Bóg umierał we mnie
spuścił głowę
powtarzał jak dawno temu:

Eli lama sabachtani
czułam litość
zapaliłam dla niego krzew Mojżesza
pochowałam z szacunkiem
w czarnej sukni do ziemi
z różą we włosach
wolna i samotna
rozkuta
pokuta
biedna

kiedy rozważam i ważę w sobie
nie lekce
otwieram horyzont poza kres
zakres
porzucam
naga

radosna
czynna
Autorem zdjęcia jest Curtisek – dziękuję!

I ty


Chciałam przebić głową mur
a to było weneckie lustro
wargami zbieram jego okruchy
kiedy ich zabraknie
rozkrwawię usta ostrą koroną
mieczem
czule
ule
napełnię słodyczą
król Marek czeka
na białe dłonie Izoldy
rozkruszam mity
i ty mi
mi ty
nastań mi
stań się
stań we mnie
triumfem
em
i’am

(tekst ilustruje strzęp plakatu, znaleziony w Nimes)

Budzę się nocą, ogarnięta ramionami.

W ciemności uważnie i z namysłem szukam twoich oczu, odnajdując w ich barwie wszystkie kolory mojego świata.

Czuję, jak powoli wsączam się w twoje żyły, słyszę śpiew krwi.

Kiedy mnie całujesz płynę z jednego brzegu twojego serca na drugi.

Rozsypuję włosy na ciepłej poduszce twojej skóry, żeby cię w nich uwięzić.

Usypiasz we mnie mroczne zwierzę lęku, szepcząc bezgłośnie, że nie umiesz patrzeć na mnie bez miłości.

Wodzisz moje usta na pokuszenie, wydając na ich pastwę napiętą linię wnętrza ręki od nadgarstka do zgięcia łokcia, harmonię żeber, skrzydło biodra.

Zanurzona w twoim zapachu tańczę czułym językiem na krawędzi dumnego szczytu.

Ten sam rytm unosi nas w uniesieniu rozpędzonego tętna.

W aksamitnej ciemności przygważdżasz językiem mój jęk, chcąc go zatrzymać dla siebie.

Nasze rozszerzone źrenice bezwstydnie mówią o wzajemnym poddaniu.

Rozkołysani przypływem przyjmujemy w siebie kolejne fale, aż największa z nich przynosi mi twój nagły gejzer, najhojniejszy dar.

Trwasz we mnie i wokół mnie, bojąc się poruszyć, żeby nie uronić żadnej z gwiazd, które na nas lecą.

Ciche kroki snu zastają nas splecionych radością. Nie boimy się w nim pogrążyć, bo już wiemy, że obudzimy się wciąż zatopieni w sobie.

Na tej nocy może skończyć się mój los. Mozesz odebrać mi życie, bo dałam ci je na własność.

Komentarz:

2008/02/08 14:08:51
zachrypłe zwierze pożądania
mijałem na progu
spiesząc przez czerwień gryzionych paznokci
nagiego mroku
gotowy do skoku
umarłem na zawsze
czekając
na twój gest

całuj mnie ostrożnie
jak gałązkę róży
w najbardziej kaleczące kolce
całuj okrywając litością ranę ust
ciętą mieczem
niepocałowania
całuj brutalnie
do krwi łez słodkich
od wieczora do rana
nie przestawaj
nie ustawaj
usta-way
to heaven
niebo
nie bo
mam dla ciebie
więcej
Komentarz:
2008/02/15 07:46:34
Nie chcę gwałcić szaleństwa kaftanem ostrożności
Raczej zachłanność swą nadziać na szpilki zapachu
Wpatrywać się w kwitnienie twej nieprzyzwoitości
Krwią stać się i broczyć, roztrwonić się w piachu

Ust nie chcę przepaską litości kneblować
Raczej w moich je zamknąć aureoli płomienia
Języków tajemnicy jedynie dochować
Gdy nas wypalają do ostatniego tchnienia

I końca także nie pragnę w tej drodze bez końca
Bo wędrówką poza czasem jest spotkanie dwojga
Wyparować chcę tylko pod muśnięciem słońca
I na twych płatkach się wyrosić, Różo ust obojga

Reklamy

Tagi: , , ,

komentarzy 13 to “Intymniej”

  1. Torlin Says:

    Ja nie umiem takich wpisów komentować, mogę najwyżej Szanownej Gospodyni przesłać Najserdeczniejsze Pozdrowienia.

  2. habodacious Says:

    A co tu jest do komentowania? Najwyżej możemy oceniać poziom grafomaństwa ;)

  3. defendo Says:

    Torlinie, czułam potrzebę odetchnięcia i uczłowieczenia się niejakiego – bywam idiotką, od czasu do czasu;)

  4. defendo Says:

    Habodaciousie, z góry prosiłam o wybaczenie ;)
    Używaj sobie na mnie, używaj :)))))

  5. grześ Says:

    A mi się podoba.
    Szczególnie tekst ,,Wydarzenia” .I w ogóle wszystko w takiej mroczno-gotyckiej konwencji, więc tym bardziej się podoba.

    pzdr

  6. minstrel85 Says:

    Pewnie zgadniesz co mi się najwięcej w Twojej poezji podoba- ten językowy syndrom Babuszki, słowa ukryte w słowach, minaturyzowanie i kalamburzące reguły. Ładnie, układnie i składnie PS. ex-antrim teraz, osamotnion, na wordpress :-(

  7. habodacious Says:

    Btw. defend, ilustracja do „Nocą” to Amedeo Modigliani? :)

  8. defendo Says:

    Nie osamotniony, Minstrellu, nareszcie mi się udało trafić. Jak zwykle – wspaniałe noty. Sądzę, że WordPress jest lepszym miejscem niż blox, bardziej antrimowskim :)
    Dzięki, że dostrzegłeś moje zabawy słowami – bawię się, bo traktuję je śmiertelnie poważnie, więc czuję się uprawniona ;)

  9. defendo Says:

    Grześ, dziękuję :)
    Gotyk jest mi bliski, bo lubię te wertykalne linie…

  10. defendo Says:

    Habodaciousie, przyjęłam zasadę nieilustrowania tekstów niczym, co można znaleźć a necie – wszystkie ilustracje pochodzą od kogoś, kto mi ofiarował zdjęcie lub grafikę, niektóre teksty w bloxie ośmieliłam się zilustrować własnymi grafikami, choć kulawo(pies parszywy i zapchlony, ale mój) ;)
    Tę grafikę też mi ktoś dał – zapewne jest inspirowana Modiglianim, może jest kopią, tego nie wiem.
    Aha – jest jeden, jedyny wyjątek – ilustracja do „Prośby” – nie miałam nic ciekawego pod ręką, więc użyłam sieciowego sposobu i nie jestem zadowolona.

  11. defendo Says:

    Habodaciousie, przyjęłam zasadę nieilustrowania tekstów niczym, co można znaleźć a necie – wszystkie ilustracje pochodzą od kogoś, kto mi ofiarował zdjęcie lub grafikę, niektóre teksty w bloxie ośmieliłam się zilustrować własnymi grafikami, choć kulawo(pies parszywy i zapchlony, ale mój) ;)
    Tę grafikę też mi ktoś dał – zapewne jest inspirowana Modiglianim, może jest kopią, tego nie wiem.
    Aha – jest jeden, jedyny wyjątek – ilustracja do „Prośby” – nie miałam nic ciekawego pod ręką, więc użyłam sieciowego sposobu i nie jestem zadowolona.

  12. vogler Says:

    Tak generalnie to ja zgadzam się z Habodaciousem :P ‚I ty’ przez gierki słowne wydał mi się najciekawszy. Tylko, jak by to ująć, nie moje klimaty wersyfikacyjne. ‚Leonardo sorry’ jak najbardziej na tak :-)

  13. niekatolik Says:

    ciekawie piszesz kobieto hmm…dojrzala sensowna a ta foyka na krzesle jest sexowna bardzo

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: