Archive for Marzec 23rd, 2008

„Weź kopę jaj i postaw dziewkę, aby ucierała…”

Marzec 23, 2008

Kiedy mowa o ostatecznych argumentach, oczyma duszy widzę scenę z „Ojca chrzestnego” – pamiętacie tę odciętą głowę ukochanego wyścigowego konia w łóżku bohatera?

Dziś trafiłam przypadkiem na „Kalendarz Polski i Ruski” Stanisława Duńczewskiego z lat 1747, 1752, 1761, 1763, niestety – zaledwie fragmenty, a szkoda, wspaniale się czyta doskonałe rady, zwłaszcza zalecenia medyczne. Mam te fragmenty w postaci fotokopii. Duńczewski, astronom, Doktor Praw, Geometra Przysięgły Trybunału, Doktor Filozofii(jak sam się przedstawia), związany z Akademią Krakowską i Zamojską pisywał dla braci-szlachty kalendarze, które były kompendium ówczesnej wiedzy, internetem dla bogatszych, bo ich zawartość była szalenie różnorodna.

Taki przepis podaje na przekonanie niedowiarka do możliwości zmartwychwstania:

„Kurę opić gorzałką, żeby się oskubać dała, głowę jej między skrzydła włóż. Rozbij 8 żółtków z jaj, maść nimi po wierzchu kury niegrubo a równo, przytknij do ognia. żeby zżółkniała. Połóż na półmisek i daj do stołu, jak prędko ją widelcem kolniesz, ożyje i uciekać będzie.”

Podobno tego właśnie sposobu użyto wobec Mikołaja Radziwiłła, który natychmiast po ujrzeniu na własne oczy „cudu” udał się do ks.Piotra Skargi, kazał się wypowiadać i wrócił na łono Kościoła katolickiego. Szkoda tylko, że dokonał swoistego auto da fe: kazał spalić na stosie heretyckie księgi, a bibliotekę miał ponoć bogatą.

Jeszcze przepis mojej praprababci: „funt orzechów tureckich posiekać drobniutko(nie mieląc – dopilnuj, żeby tak się stało), wymieszać z funtem cukru, wsypać do donicy i ucierać pół godziny, dobrze patrząc, czy ucierająca ma ręce czyste i włosy pod chustką ukryte. Dodawaj do masy po jednemu 18 żółtek. Potem dodać pianę z 10 białek i pół laseczki utłuczonej z cukrem wanilii. Podzielić na dwie części i upiec w dwóch dużych tortownicach. Po wystudzeniu przełożyć masą z żółtek, migdałów i cukru na świeżym maśle(masz to w przepisie na gateau de provence). Dekorować glazurą i posypać drobnymi pistacjami. To na święta, albo dla szczególnych gości. Na podwieczorek dobrze jest podać tymbal z ryżu na araku.”

Ciekawe, skąd wezmę tureckie orzechy? Odziedziczyłam rękopis z poradami i przepisami, ale za nic nie wiem, o jakie funty chodzi(bo różne były), co to jest plombiere i parfaits oraz skąd wziąć zamykaną formę budyniową. Nie wspomnę już o zupie z kardów(w życiu ich na oczy nie widziałam).

Wszystkim serdecznie dziękuję za życzenia – a ze swojej strony życzę Wam cudownej, szczęśliwej wiosny, zdrowia, interesujących rozmów i spotkań, oczarowań i niepokojów…

Reklamy