Inna propozycja

A gdyby tak… założyć, że zło jednak istnieje? Wtedy czynię następne założenie: skoro istnieje, jest przeciwieństwem dobra, jego drugim biegunem. Jeśli zaś jest jego przeciwieństwem, to istnieje między nimi nierozerwalny związek. To jakby dwie przeciwleżące części tej samej rzeczy. Tej samej całości. Dwa przeciwległe bieguny jakiejś rzeczywistości moralnej – jedynej istniejącej.
Przeciwieństwa jednoczą się i uzupełniają, analogicznie do jedności pierwiastka męskiego i żeńskiego, czerni i bieli, narodzin i śmierci, Boga i Szatana. Nikt z ludzi nie jest w stanie osiągnąć jednego z tych biegunów, żyjemy w środku, między nimi. Może nasza moralność, nieustannie zagrożona przeciągnięciem w którąś stronę, polega właśnie na tym, żeby trzymać się „złotego środka” w dynamicznej równowadze? Czemu nie chcemy dać się przeciągnąć w stronę samego dobra? Bo zło sprawia nam pewną przyjemność – lub(zgodnie z koncepcją jedności przeciwieństw) jest tożsame z dobrem.

Osiągnięcie wewnętrznej harmonii, przejście od ego do jaźni, byłoby więc możliwe dzięki zsyntetyzowaniu przeciwieństw, między którymi istniejemy w nieustannym szpagacie. Dojrzewanie psychiczne(w tym również moralne) może zatem polegać na zmianie pozycji – przejściu od szpagatu do wyprostu – łączenia stóp.
Stagnację można wszak łagodzić pewną przyjemną chaotycznością, chęć destrukcji – stabilizacją, trzeźwą świadomość – zgodą na ujawnianie się nieświadomości i jej „dochodzenie do głosu”, pęd ku przyjemnościom – nieunikaniem tego, co przykre. Zjednoczyć wewnątrz siebie przeciwieństwa, osiągając dynamiczny ład.
Jeśli dobro i zło są biegunami tej samej całości – mogą być tożsame. Oba bieguny mogą być więc złem lub dobrem(o przeciwnych znakach tylko). Próba osiągnięcia jednego z nich, który uważamy za dobro byłaby więc niebezpieczna – można niezamierzenie osiągnąć zło. Jedynym dobrem jest zatem balansowanie w dynamicznej równowadze środka.
Zamiast ograniczać się do koncepcji dualistycznej(opozycji dobra i zła) można wmyśleć się w proponowaną tu triadę? Dziwaczną dość – przyznaję: dwa bieguny i środek. Myślę, że jej walorem jest uniknięcie pułapki dualizmu(prezentowanej w poprzedniej notce). Można ją przyjąć zarówno przy założeniu, że zło istnieje, jak i przy założeniu przeciwnym.

Tagi: , ,

Odpowiedzi: 21 to “Inna propozycja”

  1. Elżbieta Says:

    Defendo..jak wcześniej wspomniałam istnieje dobro i zło…ale kto wybiera zło?…chyba jesteśmy istotami myślącymi i dążymy zawsze ku dobru….
    a przynajmniej tak nakazuje zdrowy rozsądek…Pozdrawiam…

  2. poltergeist666 Says:

    Defendo, ja poproszę o zupełnie inny zestaw Twoich propozycji. ;)

  3. defendo Says:

    Elżbieto – dlatego otworzyłam furtkę. No, może uchyliłam tylko. Nie wiem, czy istoty myślące dążą do dobra, nie wiem jeszcze, czym jest dobro. Nie wiem, czy w ogóle jest. Czy cała aksjologia jest warta więcej niż funt kłaków. Rozważam sobie – publicznie, więc nieco ekshibicjonistycznie.

  4. defendo Says:

    Poltergeiście – Twoje życzenie jest dla mnie rozkazem! :D
    Mam specjalne menu – tylko dla Ciebie.
    Ważne, żeby nie być tylko głosem, dotykiem, tekstem.
    Oddać pięć zmysłów w zamian za szósty.
    Jedząc mięso i pijąc wino – jesteśmy zwyczajni.
    Tylko nienormalnie pożeramy świat.
    Menu tworzę właśnie – zaproszę, gdy będzie gotowe… ;)

  5. wenus Says:

    Pieknie to ujełaś, jestem cała w skowronkach.

    Yin i Yang -ale pierwotna zródłowa interpretacja znaczenia tego symbolu?
    Srodkiem pomiedzy dobrem a złem pozostaje więc milość.
    Pojecie miłości musi zawierać się i w miłości własnej i miłości bliżniego, nie może być zachwiania równowagi. Nie potrafi kochać prawdziwie kto siebie nie potrafi kochać. Miłość wypływa z potrzeby brania i dawania. Nie zaistnieje odbiorca , jeśli nie będzie dawcy, to takie proste.

  6. Latiude Says:

    „jak wcześniej wspomniałam istnieje dobro i zło…ale kto wybiera zło?…chyba jesteśmy istotami myślącymi i dążymy zawsze ku dobru….
    a przynajmniej tak nakazuje zdrowy rozsądek”

    hyhy – i jasne – to skąd jest tyle zła?

    jak mądrość nawet bywa w człowieku to i tak nie zawsze nim rządzi -raz ból -raz strach -raz gniew -innym razem miłość i pożądanie itd/itp

    zwycięża zawsze uczucie najsilniejsze- jeżeli ktoś jest bardzo głodny to nie zawaha się ukraść nawet jak wie -że to jest złe – jeśli ktoś myśli tylko o seksie i to uczcie u niego dominuje bardziej niż wstyd i strach przed karą -to poszuka sobie ofiarę i zgwałci ją (W dużym uproszczeniu) – żołnierz zabije ‚wroga’ żeby sam nie został zabity itd/itp –
    trzeba szukać raczej przyczyn dlaczego kradnący człowiek był głodny -skąd wzięły sie złe pragnienia seksualne i kto wydał rozkaz do wojny i dlaczego? może komuś zależy żeby ludziom się nie układało? – zalew pornografii – podsycanie dumy narodowej -pycha – materializm- rywalizacja itd/itp ktoś steruje ludźmi -popycha ich do zła.

  7. Rezerwa Says:

    Zło z reguły jest wyraziste, trudno je ukryć nawet za osłoną dobra, zawsze jakiś jego rąbek wystaje.
    Jedynie manipulacja, to zło niełatwe do zdiagnozowania.
    Dobro, to często normalność i jak to normalność jest mdłe, może nawet nudne, często niezauważalne. Trudno mi się zgodzić z tym, że zło i dobro są przeciwstawnymi biegunami. Dla mnie, to właśnie dobro jest po środku, zło na jednym z biegunów, a to co znajduje się na biegunie przeciwnym do zła, dla nas ludzi jest po prostu nieosiągalne.

  8. miszpat Says:

    Zaciekawiłaś mnie rezerwa tym nieosiągalnym biegunem, jakieś super dobro? Czy dobro jest pośrodku drogi do tego nieosiągalnego, czy też stanem równowagi” pomiędzy tymi dwoma stanami (zła i tego „nieosiągalnego”)

    Jak dla mnie jin jang w czystej postaci. Nie ma „całkowitego zła” i takiego dobra. To trochę jak patrzenie na pewne zjawisko oczami modelowych: optymisty i pesymisty. Potem każdy wypowiada swoją opinię. Czy „suma” spostrzeżeń będzie „prawdą” o owym zjawisku? Czy są też momenty gdy któryś z nich milknie? :/

  9. Rezerwa Says:

    Miszpacie,
    mogę sobie wyobrazić „zło nieskończone”, nie potrafię natomiast, „dobra nieskończonego” i z tej prostej analizy wynikają moje spostrzeżenia.
    Jakie dobro może być przeciwstawnym biegunem dla „zbrodni przeciwko ludzkości”?
    Nie umiem, nie potrafię znależć dobra tej samej mocy, co zło.
    Zło niewyobrażalne istnieje, a co z dobrem?

  10. Rezerwa Says:

    Miszpacie,
    myślę, że właśnie dobro, to stan równowagi.

  11. miszpat Says:

    Rezerwa,
    równowaga jako stan dużej bezwładności czy ciągłego balansowania?
    Nigdy nie potrafiłem sobie wyobrazić zła nieskończonego. Było by to dla mnie jak sprowadzony do bardzo małej cząstki byt pragnący unicestwienia całego wszechświata. Pojęcie „zbrodni przeciwko ludzkości” hmm. Toż to ogranicza się do zbrodni ludzi przeprowadzonej na ludziach. Nie daję wiary w istnienie winnych oprawców i jedynie wykonujących polecenia.

  12. defendo Says:

    Rezerwo – właśnie- dobrze mnie zrozumiałaś… stan równowagi, nawet jeśli chwiejna..

  13. defendo Says:

    Miszpacie – balans… pewnie,że trudny do utrzymania. Ale kto powiedział, że dobro powinno być celem?

  14. Elżbieta Says:

    Defendo..jeśli już poznasz definicję zła i dobra…to które z nich wybierzesz….

  15. kawa3603 Says:

    Defendo, rozważasz jedynie istnienie dobra czy zła. Kiedy pisałaś o tym czym jst dobro i czy istnieje zahaczyłaś o cierpienie. Zło u Ciebie istnieje lub nie, poddajesz w wątpliwość jego istnienie, jednak zestawiasz już tylko z dobrem. Dlaczego ? Czy nie powinnaś wyjść, w tych rozważaniach, nie od korelacji z dobrem, ale ustalenia czym jest zło ?
    Czyli co ? Istnieje cierpienie. Jakie ono jest wg Ciebie ? Jest dobre czy złe ? A może jest nijakie ? Tożsame z dobrem i złem ? Sama twierdziłaś, że trwanie w cierpieniu nie buduje i dobrem być nie może. To czym jest ? Czyż nie złem ?
    Istnieje, moim zdaniem dobro i zło, są dla siebie biegunami przeciwnymi. Fakt, że ciągnie nas do zła nie podważa tej jego biegunowości. Można tylko pytać dlaczego tak jest ?
    Może dlatego, że łatwiej być złym niż dobrym ? ;)

  16. wenus Says:

    „Może dlatego, że łatwiej być złym niż dobrym ? ;)”

    …tak! Nawet mniemając o swym czynie jakoby był dobrym może być złem.

  17. Rezerwa Says:

    Stan równowagi to nieustanne balansowanie.
    Miszpacie, unicestwienie można sobie wyobrazić/ lepiej lub gorzej/, a co byłoby dla niego w przeciwwadze, hmm?
    Zło w zależności od siły rażenia może wzbudzać emocje na granicy bólu. Czy jakiekolwiek dobro wywołuje takie emocje?
    Może tylko zło rozumiemy? Może dobro jest nam po prostu dane i dlatego nie jesteśmy w stanie go docenić?

  18. Rezerwa Says:

    Zło jest jak ścięcie głowy toporem, w zasadzie bezdyskusyjne.
    Dobro często zauważamy wtedy, gdy niweluje zło, bez tła w postaci zła wielu z nas go po prostu nie zauważa, co nie znaczy, że jest ono kontrastem dla zła. Dobro, zła nie potrzebuje żeby istnieć, ono po prostu jest.

  19. Pol-ar Says:

    http://www.northpool.com http://www.southpool.com = EQUATOR I tak jest dobrze I tak powinno byc Zycze zdrowego i zasobnego Mikolaja

  20. defendo Says:

    Elżbieto – nie wiem,czy w ogóle poznam, nie wiem, czy istnieją, za wcześnie mówić o wyborze.

    Kawo – cierpienie jest wg mnie niepotrzebne po prostu i nie umiem znaleźć dla niego żadnego uzasadnienia. Dla żadnego. Natomiast w kwestii dobra i zła waham się między dwiema opcjami: albo zło nie istnieje, albo jest tożsame z dobrem. Jako „zamiennik” biegunowy.

    Wenus – to kolejny powód, dla którego rozważam zamienność biegunów.

    Rezerwo – może po prostu nie istnieje ani jedno, ani drugie? Może zjawiska, fakty, wydarzenia, rzeczy są „jakieś”, ale nie są naznaczone wartością? Kwiat jest, jest wojna, jest słowo. Czy złe? Nie wiem. Może ani złe, ani dobre?

    Pol-arze, dzięki! Wzajemnie :)

  21. Miłosne Cudo Says:

    1. człowiek jest twórcą wartości
    ad1. co podnosi komfort jego życia nie obniżając go w przyszłości i przy tym nie obniży czyjegoś nazwie dobrym
    ad2. co obniża komfort jego życia a przy tym może podnosić czyjś nazwie złym
    2. co obniża komfort jego życia a w przyszłości prawdopodobnie podniesie go na tyle, by był skłonny zgodzić się na jego obniżenie teraz nazwie złem i będzie starał się je ominąć, oszacować w/w prawdopodobieństwo, budować strukturę przewidywalnych korelacji

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: