Zło?

Najczęściej używanym argumentem dla konieczności istnienia zła jest ten, że bez zła nie ma dobra. Taki sposób myślenia porządkuje chaotyczny świat, pozwala nie zwariować w chaosie, buduje bieguny przeciwieństw, pozwalając nam istnieć między nimi. Zło – dobro, miłość – nienawiść, zysk – strata itd. polaryzują rzeczywistość, wprowadzając pewien ład.
Czy istnienie zła jest jednak konieczne? Czy nie można się bez tej koncepcji obejść?

Argument sokratejski(demagogiczny) – człowiek jest z natury dobry. Każdy. Jeśli czyni źle, to na skutek niewiedzy. Wiedza jest zatem warunkiem dobra.
Argument teologiczny(oparty na dwóch podstawowych przesłankach, co do których wierzący nie mogą mieć wątpliwości): zło nie istnieje, ponieważ jest tylko jeden Bóg i Bóg jest dobry.

To koniunkcja, zatem oba człony muszą być prawdziwe dla prawdziwości jej całości. Bóg(przesłanka entymematyczna, ale wyjątkowo ją tu przytoczę) jest stwórcą i dawcą wszystkiego. Gdyby istniało zło – jego dawcą musiałby być Bóg, jako największa i pierwsza przyczyna. A ponieważ Bóg jest dobry, nie może być dawcą zła. Chyba że nie istnieje. Na to wierzący nie przystaną. Nie sądzę, że by zgodzili się na tezę dającą możliwość pewnego wyjścia – że oprócz Boga jest Zło – działające na Jego szkodę, nie przez Niego stworzone. Taka teza obala bowiem koncepcję Boga jako jedynego Kreatora.
Argument obrzydliwy – skoro zło istnieje i nie można się go wyzbyć, to znaczy,że daje jakąś przyjemność. Demiurg zatem stworzył zło dla swojej rozkoszy, jest z jego powodu szczęśliwy. Demiurg nie jest zatem Bogiem. Zło musiałoby być z Bogiem związane immanentnie, więc albo nie byłby on jedynie Dobrem, albo nie byłby panem swojego dzieła, albo byłby siewcą zła. Każda z tych możliwości zaprzeczałaby jego istnieniu.
Argument z innej beczki – jeśli zło jest, to nie istnieje wolność, bo jesteśmy na zło skazani, jak na wszystko, co istnieje.
Argument inny – dobro ma swoją pierwszą przyczynę w Bogu. Zło nie może mieć swojej pierwszej przyczyny w Nim, jako dawcy jedynie dobra. Więc zło miałoby swoją pierwszą przyczynę nie w Bogu. Czyli oprócz jedynego Boga musiałby istnieć jeszcze Ktoś(dawca zła). Wniosek: Bóg nie jest jedyny. Teza o istnieniu jedynego Boga byłaby w ten sposób obalona przez reductio ad absurdum.
Argument wsparty na lasce(laską jest Jung – jego koncepcję biorę pod uwagę) – zło jest archetypem, czyli autoportretem instynktu. Instynkt sam w sobie nie jest złem, bo umożliwia przetrwanie, rozwój itd.

Zamęczyłam czytelnika?
Kończę. Zło nie istnieje, bo jego istnienie nie jest konieczne. A jeśli jest, to może dobro – którego istnieniu tu nie przeczyłam – jest tożsame ze złem?

A całą aksjologię niech wezmą diabli?Uśmiechnij się…

Odpowiedzi: 36 to “Zło?”

  1. miszpat Says:

    Powiem krótko. Nie istnieje ani dobro ani zło. Dostrzegamy rzeczy sprzyjające naszej „intencji” jako dobre. Im bardziej poza nie jesteśmy w stanie się udać pojęcia te się zamazują i zachodzą na siebie. Może dopiero „punkt widzenia” boga pozwoli na „zlanie” się tych wartości w jedną – intencję, którą nie nam oceniać.
    Co zaś do Junga, przetrwanie czego? przetrwanie kogo? Tak czy inaczej skazujemy się na względność dobra albowiem tyczy się ono wszak stworzonego dla pojęć człowieka pojęcia. Wyrzucamy człowiek, zostawiamy przetrwanie jako cel nadrzędny nie zgadza się znowu(?). Albo dochodzimy do wniosku że może chodzić tylko o odwieczną pogoń, ucieczkę przed bezruchem. Sądzę że im bardziej od wymiaru makro przechodzimy do mikro owa zero jedynkowość staje się ostrzejsza.

  2. miszpat Says:

    potrzeby* = pojęć

  3. Elżbieta Says:

    Dobro i zło uzupełniają się…zawsze są dwie możliwości…chyba,że wybierzemy wyjście awaryjne…

  4. poltergeist666 Says:

    Wyczerpałaś temat, Defendo. Podałaś wiele mozliwości. Jak tu teraz dyskutować? Wszystko będzie „powieleniem” matrycy. Możemy teraz tylko zataczać kółka i wypadać z nich niesieni efektowną siłą Coriolisa.

  5. H. Says:

    Zło istnieje , jest namacalne , ma zapach , ma kształt. Zło to szalone bicie serca , to strach , to przerażenie w oczach matki czekającej na wynik testu na obecność narkotykow u wlasnego dziecka. Mówisz , że zla nie ma? zło jest jakbyś go nie omotala definicjami , czyich slów byś nie użyła , ono jest i nie zmienisz tego. Możesz jedynie nie wierzyć w jego istnienie.

  6. Cudo Says:

    jesteś tak gupia, że aż mi cie nie szkoda

  7. zyza Says:

    Hedonista nie ma takich problemów, więc ja tylko w sprawie formalnej.
    Od kiedy w poglądach Sokratesa, czy z jego poglądów wynika, że wiedza jest WARUNKIEM dobra, a nie TOŻSAMA?

  8. Miłosne Cudo Says:

    O tym, że człowiek jest z natury dobry mówił np. Tishner. Mówił, że człowiek pod naporem wszechogarniającego go zła zaczyna wątpić w to, że człowiek jest dobry z natury.
    Dobro-zło jest przestrzenią decyzyjną wyborów etycznych dla instynktu samozachowawczego gatunku. Dobrem promujemy to, co zwiększa przetrwanie, złem obarczamy to, co z nim koliduje. Dobre są np. dobra naturalne, ekonomiczne, ale tak o nich nie mówimy, bo nie dają sobą manipulować – nie kształtujemy im sumienia. Ciężko zjawiska przyrodnicze próbować umoralniać, dlatego nie powiemy, że kataklizm jest zły, lecz że miał miejsce.

    Każdy jest zły, bo bez pomocy społeczeństwa niszczyłby je. Każdy jest dobry, bo z pomocą społeczeństwa pomaga mu. Nie znam Jung, ale muszę przyznać, że ona powiedziała najlepiej. Nie istnieje ani dobro ani zło obiektywnie, bo to są abstrakty pojęciowe najwyższego uogólnienia. Nie istnieje też obiektywnie Bóg. Natomiast subiektywne istnienie tych pojęć w naszych świadomościach kształtuje rzeczywistość, a więc można śmiało uznać, że one istnieją, bo coś nieistniejącego nie ma prawa wywierać wpływu. Bóg, abstrakt uczucia miłości wybudował kościoły.

    Mam ciągotki, żeby jeszcze rozwinąć temat, ale wyszłoby na to, że to ja ci piszę bloga.

  9. hb.light Says:

    … :)

    F. Nietzsche radził, aby żyć w zgodzie z sąsiadem i jego diabłami- by nam po nocy snu nie zakłócały. A ja mam tak, że nie zaufam nikomu, póki nie poznam i nie oswoję się z jego diabłami właśnie. Mój syn ma w sumie podobnie- nie zaprzyjaźni się z nikim póki nie przekona się, jak mocno ten potrafi uderzyć jako nieprzyjaciel.

    Co niekoniecznie znaczy, że jesteśmy już wolni od rozczarowań. Ale są, powiedzmy, lżejszego już wtedy kalibru.

  10. hb.light Says:

    a emotka mi się nie wkleiła, nie wiem czemu.

    „elle_frappe_a_la_porte” miała być, w pierwszych słowach.

  11. Latiude Says:

    Zło: to co jest niezgodne z zasadami moralnymi, co przynosi ból, smutek i nieszczęście. Hebrajskie słowo ra’ oznacza przeciwieństwo dobra, o czym świadczy werset, w którym pojawia się ono w Biblii po raz pierwszy (Rod 2:9). Bóg zabronił Adamowi jedzenia z drzewa poznania dobra i zła (re’) i ostrzegł go przed skutkami nieposłuszeństwa. Jasno stąd wynika, że to Bóg ustala mierniki dobra i zła , a człowiek nie ma prawa samowolnie o tym decydować. To nie Bóg ponosi winę, iż Adam złamał Jego wyraźne prawo, „Bóg nie może być doświadczany przez coś złego ani sam nikogo nie doświadcza. Ale każdy jest doświadczany, gdy pociąga i nęci jego własne pragnienie” (Jakuba 1:13,14; Rodzaju 2:16,17; 3:17-19)

  12. on-poznam-jedida Says:

    uśmiech… czy choroba to dobro czy zło?.. i co dalej?,,,, kto za to odpowiada ?..

  13. Latiude Says:

    Przez choroby ludzie cierpią, a często umierają, wiec choroby to zło – niestety w większości wypadków, choroby są winną samych nas- ludzi. Zaczynając od zwykłych przeziębień, często wystarczy się odpowiednio ubrać- odpowiednio do warunków atmosferycznych, poza tym źle sie odżywiamy co sprzyja osłabieniu systemów odpornościowych organizmu. Dziej się ta na skutek zbyt szybkiego tempa życia, pogonią za pieniędzmi, ci którzy ich nie maja, oszczędzają na jedzeniu, żeby nadążyć za nowinkami technicznymi, a często, żeby po prostu przeżyć do pierwszego, a ci którzy posiadają je, płacą za to stresem, brakiem czasu dla bliskich, jak wiadomo stres jest przyczyną różnych schorzeń- włącznie z nowotworami . Ludzie są zbyt leniwi i zajęci, żeby poświęcić trochę czasu na ćwiczenia fizyczne i na przygotowanie zdrowej żywności, wolą jeść, tłusto i dużo bo tak smaczniej, szybciej… Ruch jest niezbędnym warunkiem utrzymania organizmu w zdrowiu. Trzeba też wspomnieć o zniszczonym środowisku naturalnym- pijemy „brudną” wodę -jemy „trujące” warzywa i owoce itd./itp Oczywiście choroby to bardziej skomplikowane zagadnienie, czytałem gdzieś w necie, że przyczyną wielu nowotworów jest zawiści, złość i chowanie urazów, w wypadkach gdzie chora osoba wybacza w konfrontacji z nadchodzącą śmiercią- wybacza godząc sie ze „światem” nowotwór okazuje się wtedy niezłośliwy. Każda myśl powoduje określone emocje -złe emocje/uczucia wytwarzają szkodliwe substancje/toksyny, które stopniowo nas zabijają powodując najprzeróżniejsze choroby. Konkludując – w większości wypadków jak nie we wszystkich przyczyną zła są sami ludzie i ich złe pragnienia, Nawet jak ludzie chcą dobrze to często wychodzi źle a przyczyna jest prosta i oczywista, aczkolwiek trudna do przyznania -ludzie nie są w stanie funkcjonować bez wsparcia Boga, twórcy człowieka.

  14. poltergeist666 Says:

    Ja funkcjonuję bez Jego wsparcia, ale widocznie nie jestem człowiekiem. Co do teraźniejszego stanu środowiska – człowiek mutuje nieustannie, może w mniejszym stopniu niż bakterie, ale jednak tak. Gdybyśmy nie potrafili się przystosować, dawno by nas nie było. Nie złość, a stres generuje choroby, których ślady każdy z nas nosi w genach.

  15. Miłosne Cudo Says:

    Latidiude,

    “Bóg nie może być doświadczany przez coś złego ani sam nikogo nie doświadcza…” – Bóg wyraźnie zachęcał diabła, żeby się „odpowiednio” zajął Hiobem (nie nabój zabija, lecz osoba, która naciska na spust).

    „-ludzie nie są w stanie funkcjonować bez wsparcia Boga, twórcy człowieka.” – zapewne wciąż mowa o Bogu w Trójcy Jedynym. Niepotrzebnie wypowiadasz się, będąc ignorantem religijnym. 2/3 ludzi na świecie nie wierzy w Twojego Boga i funkcjonują.

  16. Elżbieta Says:

    on-poznam….jedna Osoba za to wszystko odpowiada…ale uśmiech jest mile widziany nawet w chorobie…:))

  17. Węgierski nick na kacu Says:

    Ulegając namowom autorki bloga niniejszym zaznaczam swoją obecność… nie roszcząc sobie jakichkolwiek pretensji do rozstrzygnięcia rozważanej kwestii i nie dbając o to wcale, czy dobrze to, czy źle.

  18. defendo Says:

    Miszpacie – właśnie może o przetrwanie genów, które nas „używają” same będąc w pewnym sensie nieśmiertelne?

    Elżbieto właśnie usiłowałam dowieść nieistnienia zła – podważ moje argumenty…

  19. defendo Says:

    Poltergeiście – tematu nie wyczerpałam, to zaledwie wstęp, jutro ciąg dalszy ;)

    Zyzo – poglądy Sokratesa znam(znamy) tylko z tekstów Platona, pozwoliłam sobie więc ma „warunek”.

    H., nawet jeśli jego istnienie zaprzecza monoteistycznej koncepcji Boga?

  20. defendo Says:

    Cudo – ograniczenie zła jedynie do przestrzeni etycznej oznacza, że obiektywnie ono nie istnieje. A na to – pośrednio – zgodziłeś się. Oczywiście, że możesz myśl rozwinąć – do znudzenia powtarzam, że tekst jest tylko próbą wywołania rozmowy.

    HB – czyny, które są nam wyrządzane niekoniecznie są złem, chociaż tak je postrzegamy.

  21. ostoya Says:

    Tak bardzo skupiamy się na „złu” ,produkujemy zło i to małe i to przez wielkie Z. Czemu częsciej pamiętamy komuś coś złego niż coś dobrego.”Napawamy” się złem, pompujemy je w naszą codziennośc, skupiamy się na nim,trzymam je w zasięgu ręki,wzroku.Od najmłodszych lat większość dzieci wychowanych jest w odniesieniu do złego,skupiamy uwagę dzieci na tym co „be”a nie co „cacy”.Odpowiedzialnych za zło szukamy wśród Wielkich (Bóg,Szatan)a tymczasem to my, maluczcy, jesteśmy największym jego producentem.Każdy indywidualnie jest odpowiedzialny za zło a wlasciwe za „definiowanie” pewnych zjawisk, zdarzeń,nasze pojmowanie otaczającego nas świata.
    „Ludzie ludziom zgotowali ten los” /Z.Nałkowska

  22. wenus Says:

    poltergeist666 napisał:

    „Gdybyśmy nie potrafili się przystosować, dawno by nas nie było. Nie złość, a stres generuje choroby, których ślady każdy z nas nosi w genach.”

    Stres uzdalnia do przystosowywania się do nowych realiów, jest energodajnym czynnikiem zaradczym, powoduje wzrost adrenaliny, dynamizującej organizm w jego poczynianiach. Stres jest efektem reakcji na wystąpienie zagrożenia. Wyeksponowanie energii obronnej na zewnątrz pozwala przetrwanie, wiec jest decydujacym elementem życia. Z racji powstania kultury i tzw miłości bliźniego nauczyła się ludzkość reagować na stres a potem agresję takimi zamiennikami, jak np negocjowanie, wspólpraca, życie w zorganizownej grupie, bazującej na prawie. I tu nadal tylko strach przed karą i niemożność przeżycia w pojedynkę decyduje o posłuszeństwie i musie dostosowywania sie do prawa, tegoż człowieka, którego tak naprawdę się od dziecka już „tresuje” do życia we wspólnocie.

    Rzeczywiście stres „zamkniety” w sobie i agresja skierowana do wewnątrz jest powodem chorób i powolnego umierania człowieka, który nie potrafiąc przetransponować na zastępcze środki po prostu nie ma zdolności walczyć o przetrwanie ( widocznie środki do przeżycia dostepne temu to człowiekowi są niewystarczające). To nieumiejętność zastąpienia agresji innymi sposobami np. psychomanipulacją, jakimkolwiek działaniem fizycznym ( brak zdolności fizycznych do wykazania się, brak innych umiejetności i poczucie, że jest sie kimś gorszym) i brak wiary i beznadzieja w sens życia a także myśl, że jest sie nieudolnym, bezużytecznym sprawia powstanie w psychice ludzkiej „pędu ku śmierci”, czego objawem są choroby, uzależnienia, brak działania, apatia, zamykanie się w sobie (cierpienie) potem to już tylko psychosomatyka.
    Krótko- słowo, prawo też potrafi zabijać. Pytanie, czy słowo potrafi bronić?
    Czy słowo, jako prawo jest moralnym prawem selekcji kto ma przetrwać?
    Pytanie kolejne, jakie prawo jest uniwersalnym dla wszystkich?

  23. defendo Says:

    Latiude – witam z nieukrywaną przyjemnością. Widzisz – zgoda – element wolicjonalny jest ważny – człowiek jest zdolny do czynienia zła. Jednak ja szukam przyczyn. Skoro Bóg jest przyczyną wszystkiego(koncepcja monoteistyczna) – więc również przyczyną pierwszą zła. A to nie zgadza się z koncepcją Boga jako dawcy wyłącznie dobra…

  24. defendo Says:

    Ostoyo – jeśli my odpowiadamy za zło – kto jest jego pierwszą przyczyną, czyżby Bóg chciał jego obecności? A skoro nie – to czy o p r ó c z Boga swój udział w dziele stworzenia miała jeszcze jakaś Antypersona? Zatem Bóg nie byłby jedyny, nie tylko jego słowo miało moc stawania się rzeczywistością.

  25. defendo Says:

    Wenus – ale to nadal nie rozstrzyga problemu. Zakładam,że albo nie istnieje zło, albo monoteistyczna koncepcja Boga wpędza nas w pułapkę. Dualistyczna rozwiązałaby kwestię. Bóg stworzyłby świat bez zła, a zło wygenerowałby w nim jakiś inny Demiurg – równorzędny Bogu.
    Wtedy istnienie zła zostałoby dostatecznie wyjaśnione.

  26. ostoya Says:

    Dlaczego zakładasz,ze dzieło stworzenia jest „personalne” ,ze nie powstało z nicości? Chcesz znaleźć „winnego” ?

  27. Meherowy Baranek Says:

    A ja tam jestem zły z natury… Ktoś coś spieprzył przy stworzeniu skupiając się nadmiernie na pieprzeniu. Zło istnieć musi by dobrzy mogli się dowartościować.
    A tak poza tym to ten Wszechmogacy przecież zalążek zła w postaci ogryzka na drzewie zostawił na pokusę Ewuni. Okazja czyni złodzieja bo w genach (założeniach), tego nie mamy.
    Dyskusja o Stwórcy za madra jest dla mnie wiec pozostane zły na wieki… No chyba jak wyzdrowieję to sie popieprzę… tfu.. polepszę…
    Z pozdrowieniami…
    G.A.

  28. Elżbieta Says:

    Defendo…o to chodzi,że zło istnieje..i niestety istnieć będzie po wieki….
    ale dzięki temu możemy docenić wartość dobra…pozdrawiam…:))

  29. wenus Says:

    ….
    -zorganizowane działanie( wspólpraca)-umowa-miłość [dobro]
    -zdrada, walka, nienawiść, (poczucie winy-świadomość oszustwa-powstanie świadomości utraty dobra)- [zło]
    -wzajemnie oskarżenia, które zastępują walkę wręcz, które stają się jej substytutem . (Oddziaływanie na psyche poprzez manipulcje.)
    Tak, najprościej zwalić wszystko na drugiego człowieka i Boga.

  30. Rezerwa Says:

    Jeżeli założymy, że zło nie istnieje, a dobro ma zabarwienie pozytywne, to cierpienie jest dobrem. Jeżeli zaś cierpienie jest dobrem, to czy warto było rozważać jego konieczność i sens?
    Czytałam jak zwykle z ogromną przyjemnością.

  31. Latiude Says:

    Poruszając temat dobra i zła nie sposób ominąć Biblii -jak mniemam jedynego prawdziwego źródła wiedzy na ten temat- mądrość ludzka- kontra- mądrość Boga. Nieznajomość Biblii jest poważnym brakiem w wykształceniu.
    A wiec Bóg nie jest winien temu -że jest zło. Zapewnił ludziom doskonały start, ale oni woleli zlekceważyć Boskie wymagania i sami chcieli decydować o tym co jest dobre a co złe
    (Rodzaju 3:5,6) „Gdyż Bóg wie, że w tym samym dniu, którym z niego zjecie, wasze oczy na pewno się otworzą i na pewno staniecie się podobni do Boga, będziecie znali DOBRO i ZŁO. Niewiasta zatem zobaczyła, że drzewo to jest dobre, by mieć z niego pokarm, i że jest czymś upragnionym dla oczu….”
    (powtórzonego Prawa 32:4,5) „Skała – doskonałe są jego wszystkie jego poczynania, bo wszystkie jego drogi są sprawiedliwością. Bóg wierności, u którego nie ma niesprawiedliwości; jest on prawy i prostolinijny. Oni zaś postępowali zgubnie; nie są jego dziećmi, wada jest ich własna. Pokolenie spaczone i przewrotne!”
    (Kaznodziei 7:29) ” Oto stwierdziłem tylko to, że prawdziwy Bóg uczynił ludzi prostolinijnymi, lecz oni obmyślili wiele planów”.

    W ten sposób dostali się pod wpływ złych, niegodziwych sił nadludzkich
    (Efezjan 6:11,12) (1 Jana 5:19) „Cały świat podlega mocy niegodziwca”

    Bóg dał nam jednak możliwość swobodnego decydowania, czy chcemy być Mu posłuszni z miłości do Niego, czy też wybieramy nieposłuszeństwo (ZŁO) (Powtórzonego Prawa 30:19,20; Jozuego 24:15). Czy wolelibyśmy, żeby było inaczej? Czy Bóg miał wymusić posłuszeństwo na Adamie? Czy rzeczywiście bylibyśmy szczęśliwi, gdybyśmy żyli w świecie, w którym wymuszono by na nas posłuszeństwo wobec Boga? Bób w wyznaczonym czasie na pewno wytraci złych (2Tesaloniczan 1:9,10)

    napisałem to zgodnie z prawdą -zgodnie z tym co mówi na ten temat Biblia – nie interpretowałem tego po swojemu -przytaczając cytaty – reszta to kwesta wiary w autentyczność Biblii jako Słowa Bożego-

    Cudo- po czym wnosisz -że pisząc o Bogu miałem na myśli Boga w trójcy jedynego? Co do Hioba to również jesteś w błędzie- Bóg nie nakłaniał -jedynie dopuścił do wypróbowania – zastrzegając -że Hiob ma przeżyć – po tym zdarzeniu wynagrodził Hiobowi wszystkie poniesione straty – a Szatan okazał się po raz kolejny kłamcą –

  32. defendo Says:

    Ostoyo – celowo pisałam o pułapce dualizmu. Koncepcja jedynego Stwórcy każe widzieć w nim również przyczynę zła, albo nie był jedynym Kreatorem.

    Baranku – nie możesz być zły z natury, skoro istniejesz, a wiem,że istniejesz.
    I życzę zdrowia :)

    Wenus – niczego nie zwalam, niewolna od wszelkich wad…

    Elżbieto, zatem Bóg jest jego Pierwszą Przyczyną. Dość niewygodna to konstatacja – dla wierzących.

    Rezerwo – ależ naturalnie! Nie jest ani złem, ani dobrem. Po prostu jest. Ale nie można doszukiwać się w nim sensu czy usprawiedliwiać go w jakikolwiek sposób.

  33. defendo Says:

    Latiude – a jednak… ta sama Biblia mówi o Bogu jako o jedynym dawcy
    w s z y s t k i e g o – byłby zatem dawcą również zła. W tejże Biblii jest zresztą wiele koncepcji Boga – od niemiłosiernie karzącego po nieskończenie miłosiernego. I wiele koncepcji człowieka. Księga Koheleta znacznie różni się od tego, co w Listach Apostolskich.
    Biblia jest dziełem wielu ludzi. Zapewne dzięki temu jest tak uniwersalna. Jeśli coś powstawało przez ponad tysiąc lat…

  34. Elżbieta Says:

    Defendo…absolutnie nie zgadzam się z Tobą…po to Bóg dał nam rozum,żeby z niego korzystać…:))

  35. kamillo21 Says:

    Soczewki

    Witam, wpadlem ostatnio na ten artykul i polecem go wszystkim urzytkownikom soczewek. Znajdziecie w nimbardzo ciekawe informacje na tema soczewek, jak powstaly, ktoe je wynalazl, w jaki sposob i kiedy. Zapraszam do lektory, pozdrawiam

  36. Cudo » Blog Archive Says:

    […] tu […]

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: