Moralitet z piłą w tle

Władze miasta kupiły projekt wysokiego budynku. Za wysokiego, jak się okazało. Obecność specyficznego podłoża i regularna wystrzałowa eksploatacja granitu w granicach miasta wykluczyły możliwość wzniesienia wieży Babel. Kupiony projekt nie mógł się jednak zmarnować, urzędnik wziął więc nożyczki i pociął go na trzy części w poprzek. W efekcie pierwszy blok ma piwnice, drugi nic, trzeci strychy. Wszystkie mają ogromne klatki schodowe z miejscem na windy i zsypy. W zamian mieszkania dysponują „pokojami” o powierzchni np. siedmiu metrów kwadratowych.W takim cudzie mieszka Ewa – smukła i śliczna. Też projekt nietypowy: budowlaniec z uprawnieniami, do niedawna szefowa lokalnego koła PZW (Polskiego Związku Wędkarskiego), mistrzyni klawiatury komputerowej itd. Typowe jest w niej coś innego – skłonność do związków z „ciekawymi” facetami. Mąż był ciekawy, czemu nie mają dzieci, wyszło mu, że z jej winy, więc zwróciła mu wolność, po czym urodziła dziecko. Następnemu partnerowi, lekko zdziwiona wpadką. Tatuś dzieciaka był ciekawy jak mu będzie z kimś innym.
Najciekawszy okazał się kolejny partner. Również dla znajomych Ewy – gość z wyglądu taki bardziej przepiękny, nie tyle reprezentacyjny, ile reprezentatywny dla płci brzydkiej. Nauki pobierał krótko i Bóg wie, którą częścią ciała. Pijał głównie napoje fermentowane, najchętniej duchowe(spiritualistyczne). Ubóstwo intelektualne uzupełniał materialnym. Był jak zupa – nic. Ewa pytana dyskretnie o powody dziwacznego związku odpowiadała: Ma jeden walor… Ale za to galanty! Związek istniał sobie ruchem wahadłowym – od idylli po dzikie awantury i niósł się echem po nadobszernej klatce schodowej Ewinego bloku.

Po pewnym czasie walor stracił zapewne dla Ewy urok nowości, bowiem postanowiła zreformować słodkiego turkucia. Zaczęła od mocnego gestu – zatrzasnęła z hukiem portfel, odcinając mu w ten sposób dostęp do wiadomych płynów. Gach wytrzymał tydzień, po czym nabył na kredyt piłę motorową i jął wykonywać usługi. Przypadkowy zawód okazał się jego życiowym powołaniem. Dobrze płatnym. Ewę kochał nadal – zabójczo i do upadłego. Aż ona padała. Z przyczyn diametralnie różnych. Dopływ gotówki spowodował, że wdrażana przez nią reforma skończyła się tak jak polska reforma zdrowia. I symfonia Schuberta, ta „Niedokończona”. Wtedy zdecydowała się na krok bardziej radykalny – postanowiła wpuszczać do domu tylko trzeźwego kochasia. Czyli dwa razy w tygodniu. Góra. Wymieniła zamki.
Kilka razy odszedł z podkulonym walorem, aż wreszcie nie wytrzymał. W końcu dysponował narzędziem pracy. Samo włączenie urządzenia zapewniło mu natychmiastowe pojawienie się publiczności na autorskim spektaklu. Drzwi nie oparły się perswazji popartej siłą. Ewa przemieszkała kilka następnych dni u mnie, straciła poczucie bezpieczeństwa i masę pieniędzy na nowe drzwi godne trezora. Gach rozwiał się w czasie i przestrzeni. O walorach kolejnego jakoś nigdy nie rozmawiałyśmy. Jeden jednak poznałam – dobrze gra w brydża.

Morał? Zanim n i e otworzysz drzwi gachowi, sprawdź, po której stronie drzwi jest jego piła.
Morał drugi: Nie wystarczy, jeśli facet ma j e d e n walor, nawet największy, niech ma chociaż ze dwa…

Reklamy

Komentarzy 7 to “Moralitet z piłą w tle”

  1. facet ;-) Says:

    ot i zyciowa historia…
    sam mieszkam w podobnym bloku….
    mam podobną „ewe” pietro wyżej…
    ciekawe kiedy usłysze piłe łańcuchowa na klatce….
    „gorace wyznania” często słysze po nocach….

  2. wenus Says:

    …tak żądza i pragnienie władzy prowadzi do szaleństwa…

    Morał:
    „Ewo zastanów się, komu pokazujesz swe wdzięki? Z niejednego labiryntu nie ma wyjścia :( „

  3. mikosz8 Says:

    W każdej kobiecie jest coś z Ewy …nie tylko tej edenowej.
    Ponoć ciemna strony kobiety jest fascynująca. :-)

  4. Elżbieta Says:

    Mikosz i masz rację,wszystkie mamy coś….a Wy panowie i tak lgniecie do nas…mimo,że nie wszystkie jesteśmy balsamem..dla duszy…:))

  5. defendo Says:

    Dzięki za morał, Wenus – o dopisywanie kolejnych morałów właśnie mi chodzi. :)

    Facecie – taka sytuacja ma swoje zalety – udział w ustawicznym przedstawieniu,w dodatku bez konieczności płacenia za bilet ;)

    Mikoszu – ciemna strona kobiety uzupełnia jasną stronę mężczyzny?

    Elżbieto – mamy, oczywiście. Nawet jeśli to zaledwie jabłko, a panowie liczą na golonkę…

  6. Pruderia Says:

    Morał : Zadbaj o to, by mieć dobrą sąsiadkę.
    Morał: Zawsze inwestuj w dobre drzwi.

  7. symfonia Says:

    Haha, celna uwaga odnośie „morału”.

    symfonia, sage symfonia

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: