<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	>
<channel>
	<title>Komentarze do wpisu 'Małżeństwo - kryzys czy ewolucja?'</title>
	<atom:link href="http://defendo.wordpress.com/2008/04/26/malzenstwo-kryzys-czy-ewolucja/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://defendo.wordpress.com/2008/04/26/malzenstwo-kryzys-czy-ewolucja/</link>
	<description>Kontrowersje</description>
	<pubDate>Sun, 06 Jul 2008 16:45:10 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=MU</generator>
		<item>
		<title>Przez: grzesiek4018</title>
		<link>http://defendo.wordpress.com/2008/04/26/malzenstwo-kryzys-czy-ewolucja/#comment-883</link>
		<dc:creator>grzesiek4018</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 13 May 2008 06:46:02 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://defendo.wordpress.com/?p=61#comment-883</guid>
		<description>Żyjemy coraz szybciej.
Wynikiem tego są szybkie związki.
Najlepiej bez problemów i bez wysiłku.
W końcu jak nie ona to inna.
Dobrze,że zaczął funkcjonować pogląd,że co nas nie zabije to nas wzmocni.
Jak patrze na młode pokolenie to ich naprawdę podziwiam.
Pomimo niepewnej stabilizacji ekonomicznej wchodzą w związki i mają dzieci.
To czy ich związki będą trwały rok czy do samej śmierci nie zależy od niczego i nikogo tylko od nich samych.
W końcu pomimo marzeń o super mieszkaniu i szybkim samochodzie liczy się to co najważniejsze.Czyli miłość.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Żyjemy coraz szybciej.<br />
Wynikiem tego są szybkie związki.<br />
Najlepiej bez problemów i bez wysiłku.<br />
W końcu jak nie ona to inna.<br />
Dobrze,że zaczął funkcjonować pogląd,że co nas nie zabije to nas wzmocni.<br />
Jak patrze na młode pokolenie to ich naprawdę podziwiam.<br />
Pomimo niepewnej stabilizacji ekonomicznej wchodzą w związki i mają dzieci.<br />
To czy ich związki będą trwały rok czy do samej śmierci nie zależy od niczego i nikogo tylko od nich samych.<br />
W końcu pomimo marzeń o super mieszkaniu i szybkim samochodzie liczy się to co najważniejsze.Czyli miłość.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: dru'</title>
		<link>http://defendo.wordpress.com/2008/04/26/malzenstwo-kryzys-czy-ewolucja/#comment-846</link>
		<dc:creator>dru'</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 05 May 2008 10:12:19 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://defendo.wordpress.com/?p=61#comment-846</guid>
		<description>Nie będę bronił "związków na całe życie". Dużo jest racji w tym co piszesz, ale myślę, że ludzie obecnie (i wcześniej też tylko kultura im zabraniała) mają dużą łatwość podchodzić do spawy wspólnego życia na zasadzie "póki chemia się nam nie skończy". A takie wspólne życie bez chemii też ma wielką wartość  i stwarza, jak myślę, wyjątkowo dobre warunki do wychowania dzieci. Niemniej w każdym związku przychodzą gorsze i lepsze chwile i jeśli zbyt łatwo przychodzi nam uciekać w sytuacjach trudnych to duża szansa, że kryzys mogący związek wzmocnić w rzeczywistości go zniszczy.
W długich związkach ludzie się siebie uczą i to dla mnie jest fascynujące zjawisko. Przy odrobinie wolnej woli z obu stron można zbudować ciekawe miejsce do którego wszyscy chcą wracać.
Chyba można być szczęśliwym mając kolejno pięć żon, ale w swoim przypadku potraktowałbym to jako lenistwo intelektualne i lekceważenie innych ludzi.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Nie będę bronił &#8220;związków na całe życie&#8221;. Dużo jest racji w tym co piszesz, ale myślę, że ludzie obecnie (i wcześniej też tylko kultura im zabraniała) mają dużą łatwość podchodzić do spawy wspólnego życia na zasadzie &#8220;póki chemia się nam nie skończy&#8221;. A takie wspólne życie bez chemii też ma wielką wartość  i stwarza, jak myślę, wyjątkowo dobre warunki do wychowania dzieci. Niemniej w każdym związku przychodzą gorsze i lepsze chwile i jeśli zbyt łatwo przychodzi nam uciekać w sytuacjach trudnych to duża szansa, że kryzys mogący związek wzmocnić w rzeczywistości go zniszczy.<br />
W długich związkach ludzie się siebie uczą i to dla mnie jest fascynujące zjawisko. Przy odrobinie wolnej woli z obu stron można zbudować ciekawe miejsce do którego wszyscy chcą wracać.<br />
Chyba można być szczęśliwym mając kolejno pięć żon, ale w swoim przypadku potraktowałbym to jako lenistwo intelektualne i lekceważenie innych ludzi.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: defendo</title>
		<link>http://defendo.wordpress.com/2008/04/26/malzenstwo-kryzys-czy-ewolucja/#comment-819</link>
		<dc:creator>defendo</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 29 Apr 2008 07:31:38 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://defendo.wordpress.com/?p=61#comment-819</guid>
		<description>Torlinie - mezalianse rzadko się sprawdzały - zakochanie mijało, a miłość nie przychodziła. Wtedy rodziły się poważne konflikty. Udane związki tego typu należały do rzadkości. Bo może rozczulać niepiśmienność ukochanej, ale analfabetyzm starej żony - tylko drażni i jest powodem wstydu. Dzisiejsze mezalianse też się nie sprawdzają - małżeństwo partnerów o bardzo różnym statusie intelektualnym rzadko trwa długo. Ale dziś mamy rozwody...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Torlinie - mezalianse rzadko się sprawdzały - zakochanie mijało, a miłość nie przychodziła. Wtedy rodziły się poważne konflikty. Udane związki tego typu należały do rzadkości. Bo może rozczulać niepiśmienność ukochanej, ale analfabetyzm starej żony - tylko drażni i jest powodem wstydu. Dzisiejsze mezalianse też się nie sprawdzają - małżeństwo partnerów o bardzo różnym statusie intelektualnym rzadko trwa długo. Ale dziś mamy rozwody&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: Torlin</title>
		<link>http://defendo.wordpress.com/2008/04/26/malzenstwo-kryzys-czy-ewolucja/#comment-818</link>
		<dc:creator>Torlin</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 28 Apr 2008 21:26:21 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://defendo.wordpress.com/?p=61#comment-818</guid>
		<description>Ależ Defendo, mylisz epoki. Patrzysz na XIX wiek oczami kobiety z XXI wieku. Tak nie można. Miłość Włodzimierza do żony była olbrzymia, byli szczęśliwą parą. Nie można porównywać różnych epok. Przy sprawie Boya masz dwa fundamentalne romanse epoki: Boya z Krzywicką i Zosi z Witkacym. No i co z tego? Do samego końca opiekowała się Tadeuszem, była pierwszą jego czytelniczką i korektorką. Nie patrz na dawne epoki z punktu widzenia dzisiejszego.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ależ Defendo, mylisz epoki. Patrzysz na XIX wiek oczami kobiety z XXI wieku. Tak nie można. Miłość Włodzimierza do żony była olbrzymia, byli szczęśliwą parą. Nie można porównywać różnych epok. Przy sprawie Boya masz dwa fundamentalne romanse epoki: Boya z Krzywicką i Zosi z Witkacym. No i co z tego? Do samego końca opiekowała się Tadeuszem, była pierwszą jego czytelniczką i korektorką. Nie patrz na dawne epoki z punktu widzenia dzisiejszego.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: defendo</title>
		<link>http://defendo.wordpress.com/2008/04/26/malzenstwo-kryzys-czy-ewolucja/#comment-817</link>
		<dc:creator>defendo</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 28 Apr 2008 17:01:55 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://defendo.wordpress.com/?p=61#comment-817</guid>
		<description>Akurat! Szczęśliwe może w alkowie, poza nią panowie mocno grzeszni byli. I jakoś im się nie dziwię. Gdybyś Ty się ożenił z idiotką - nie dziwiłabym się Twoim zdradom :P
Trudno mi tylko pojąć, czemu mężczyznom wybaczam więcej?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Akurat! Szczęśliwe może w alkowie, poza nią panowie mocno grzeszni byli. I jakoś im się nie dziwię. Gdybyś Ty się ożenił z idiotką - nie dziwiłabym się Twoim zdradom :P<br />
Trudno mi tylko pojąć, czemu mężczyznom wybaczam więcej?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: Torlin</title>
		<link>http://defendo.wordpress.com/2008/04/26/malzenstwo-kryzys-czy-ewolucja/#comment-816</link>
		<dc:creator>Torlin</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 28 Apr 2008 11:08:55 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://defendo.wordpress.com/?p=61#comment-816</guid>
		<description>"Nie sprawdzały się romanse literatów z chłopkami". A dlaczego tak napisałaś? Do głowy natychmiast mi przyszły dwa najsłynniejsze: Włodzimierza Tetmajera z Anną Mikołajczykówną i Pana Młodego Lucjana Rydla z Jadwisią, siostrą Anny. Obydwa małżeństwa były bardzo szczęśliwe.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8220;Nie sprawdzały się romanse literatów z chłopkami&#8221;. A dlaczego tak napisałaś? Do głowy natychmiast mi przyszły dwa najsłynniejsze: Włodzimierza Tetmajera z Anną Mikołajczykówną i Pana Młodego Lucjana Rydla z Jadwisią, siostrą Anny. Obydwa małżeństwa były bardzo szczęśliwe.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: defendo</title>
		<link>http://defendo.wordpress.com/2008/04/26/malzenstwo-kryzys-czy-ewolucja/#comment-815</link>
		<dc:creator>defendo</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 28 Apr 2008 08:38:45 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://defendo.wordpress.com/?p=61#comment-815</guid>
		<description>Minstrelu - dobrze i niedobrze jednocześnie. Tu przypomniało mi się, jak dobrze wychowana dziewczynka, zaprowadzona do obory podczas pierwszej dla niej wizyty na wsi - w celu pokazania dziecku "dawczyń mleka" - zawołała:"Ależ tu śmierdzi!", po czym popatrzyła na minę gospodarza i dodała: "Ale też troszkę pachnie.."
Właśnie tak czuję - bo dawne małżeństwa unikały mezaliansów. Nie sprawdzały sie romanse literatów z chłopkami. Dziś mezalians jest na porządku dziennym: laleczka Barbie plus całkiem niegłupi facet, chwilowo otumaniony uroda. Mądra kobieta, na moment przerażona perspektywą staropanieństwa plus gbur. I tak sobie trwają...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Minstrelu - dobrze i niedobrze jednocześnie. Tu przypomniało mi się, jak dobrze wychowana dziewczynka, zaprowadzona do obory podczas pierwszej dla niej wizyty na wsi - w celu pokazania dziecku &#8220;dawczyń mleka&#8221; - zawołała:&#8221;Ależ tu śmierdzi!&#8221;, po czym popatrzyła na minę gospodarza i dodała: &#8220;Ale też troszkę pachnie..&#8221;<br />
Właśnie tak czuję - bo dawne małżeństwa unikały mezaliansów. Nie sprawdzały sie romanse literatów z chłopkami. Dziś mezalians jest na porządku dziennym: laleczka Barbie plus całkiem niegłupi facet, chwilowo otumaniony uroda. Mądra kobieta, na moment przerażona perspektywą staropanieństwa plus gbur. I tak sobie trwają&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: defendo</title>
		<link>http://defendo.wordpress.com/2008/04/26/malzenstwo-kryzys-czy-ewolucja/#comment-814</link>
		<dc:creator>defendo</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 28 Apr 2008 08:33:50 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://defendo.wordpress.com/?p=61#comment-814</guid>
		<description>Von Ungernie - zabrzmiałeś jak Nietzsche ;)
A serio - większość ludzi jednak ulega presji. Rozwiedli się moi sąsiedzi - oboje po pięćdziesiątce. Czekali z tym, żeby dzieci się usamodzielniły. Oboje mieli kogoś innego. Problem w tym, że trochę późno na kolejne dzieci, że nowy-stary partner będzie również opiekunem w chorobie, która może łatwiej się zdarzyć. A dzieci skwitowały rozwód westchnieniem ulgi - od lat orientowały się, że tatuś i mamusia kogoś mają.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Von Ungernie - zabrzmiałeś jak Nietzsche ;)<br />
A serio - większość ludzi jednak ulega presji. Rozwiedli się moi sąsiedzi - oboje po pięćdziesiątce. Czekali z tym, żeby dzieci się usamodzielniły. Oboje mieli kogoś innego. Problem w tym, że trochę późno na kolejne dzieci, że nowy-stary partner będzie również opiekunem w chorobie, która może łatwiej się zdarzyć. A dzieci skwitowały rozwód westchnieniem ulgi - od lat orientowały się, że tatuś i mamusia kogoś mają.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: defendo</title>
		<link>http://defendo.wordpress.com/2008/04/26/malzenstwo-kryzys-czy-ewolucja/#comment-813</link>
		<dc:creator>defendo</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 28 Apr 2008 08:28:38 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://defendo.wordpress.com/?p=61#comment-813</guid>
		<description>Poltergeiście - papier oczywiście niczego nie uświęci. Czasem zepsuje nawet. Poszukiwanie idealnego partnera/partnerki jet rzadkie wśród ludzi dojrzałych, bo są leniwi, bo przyzwyczaili się już, bo boją sie oswajania kogoś nowego, bo żal im dotychczasowego partnera i z tysiąca innych powodów. Znam szczęśliwego człowieka - pięciokrotnie żonatego. Znam szczęśliwe pary - i przypadkiem są to ludzie, którzy poznali się dopiero grubo po trzydziestce, niektórzy po czterdziestce. Znam takich, którzy tkwią od lat w toksycznych związkach niszcząc sie nawzajem dla dobra dzieci. Nie wiem tylko, czy człowiek powinien żyć dla swoich dzieci. Tak wielu zapomina, że obowiązek myślenia i życia niewegetatywnego ich dotyczy. Wzajemna ciekawość siebie, chęć bycia razem, dotykania się - może trwać długie lata. Może tez się szybko kończyć. Najgorzej, jeśli w imię niewyrządzania komuś krzywdy - wyrządzasz ją komuś innemu, prawda? Często również sobie.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Poltergeiście - papier oczywiście niczego nie uświęci. Czasem zepsuje nawet. Poszukiwanie idealnego partnera/partnerki jet rzadkie wśród ludzi dojrzałych, bo są leniwi, bo przyzwyczaili się już, bo boją sie oswajania kogoś nowego, bo żal im dotychczasowego partnera i z tysiąca innych powodów. Znam szczęśliwego człowieka - pięciokrotnie żonatego. Znam szczęśliwe pary - i przypadkiem są to ludzie, którzy poznali się dopiero grubo po trzydziestce, niektórzy po czterdziestce. Znam takich, którzy tkwią od lat w toksycznych związkach niszcząc sie nawzajem dla dobra dzieci. Nie wiem tylko, czy człowiek powinien żyć dla swoich dzieci. Tak wielu zapomina, że obowiązek myślenia i życia niewegetatywnego ich dotyczy. Wzajemna ciekawość siebie, chęć bycia razem, dotykania się - może trwać długie lata. Może tez się szybko kończyć. Najgorzej, jeśli w imię niewyrządzania komuś krzywdy - wyrządzasz ją komuś innemu, prawda? Często również sobie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: defendo</title>
		<link>http://defendo.wordpress.com/2008/04/26/malzenstwo-kryzys-czy-ewolucja/#comment-812</link>
		<dc:creator>defendo</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 28 Apr 2008 08:20:10 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://defendo.wordpress.com/?p=61#comment-812</guid>
		<description>Rojpli - będą istniały związki, bo żonaci żyją dłużej(statystycznie) ;)
Elżbieto - może masz rację, ale akceptuję decyzję ludzi, którzy dzieci mieć nie chcą. Zakładam, że nie kieruje nimi wygodnictwo. Maja swoje powody. Każdy może realizować własną koncepcję życia, a cenię szczególnie tych, którzy nie powielaja schematów, bo wiem, że to wymaga odwagi.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Rojpli - będą istniały związki, bo żonaci żyją dłużej(statystycznie) ;)<br />
Elżbieto - może masz rację, ale akceptuję decyzję ludzi, którzy dzieci mieć nie chcą. Zakładam, że nie kieruje nimi wygodnictwo. Maja swoje powody. Każdy może realizować własną koncepcję życia, a cenię szczególnie tych, którzy nie powielaja schematów, bo wiem, że to wymaga odwagi.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
