<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	>
<channel>
	<title>Komentarze do wpisu 'Pokolenie &#8220;Zamiast&#8221;'</title>
	<atom:link href="http://defendo.wordpress.com/2008/04/15/pokolenie-zamiast/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://defendo.wordpress.com/2008/04/15/pokolenie-zamiast/</link>
	<description>Kontrowersje</description>
	<pubDate>Sun, 06 Jul 2008 16:55:53 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=MU</generator>
		<item>
		<title>Przez: defendo</title>
		<link>http://defendo.wordpress.com/2008/04/15/pokolenie-zamiast/#comment-758</link>
		<dc:creator>defendo</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 22 Apr 2008 13:42:54 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://defendo.wordpress.com/?p=57#comment-758</guid>
		<description>Świetne, Paintbox:)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Świetne, Paintbox:)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: paintbox2</title>
		<link>http://defendo.wordpress.com/2008/04/15/pokolenie-zamiast/#comment-754</link>
		<dc:creator>paintbox2</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 20 Apr 2008 16:47:54 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://defendo.wordpress.com/?p=57#comment-754</guid>
		<description>http://www.sendspace.pl/file/DkE4X4rB/
Komentarz z ostatniego Przekroju do waszych słów.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.sendspace.pl/file/DkE4X4rB/" rel="nofollow">http://www.sendspace.pl/file/DkE4X4rB/</a><br />
Komentarz z ostatniego Przekroju do waszych słów.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: paintbox2</title>
		<link>http://defendo.wordpress.com/2008/04/15/pokolenie-zamiast/#comment-742</link>
		<dc:creator>paintbox2</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 19 Apr 2008 16:15:38 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://defendo.wordpress.com/?p=57#comment-742</guid>
		<description>Wspomnienia z podstawówki i gimanazjum wolałabym wymazać.Podstawówka była prywatna,dużo snobów,szóstkę na koniec można było załatwić jeśli się znalo dyrektorkę.Poziom był jednak nie najgorszy,tylko atmosfera trudna do zniesienia wśród zarozumiałych dzieci, które mogą mieć wszystko.Później ze względu na dochody rodziców(ciężkie jest życie psychologa) zmieniłam szkołę.W tym samym miejscu chodziłam później do gimnazjum.Tu problemem był w tym,że osoby ambitne miały ciężko-na lekcji dlatego,że tylko dwie jednostki w klasie chciały się czekogolwiek dowiedzieć, na przerwie-klasyczny koszmar kujona; strach przed nurkowaniem głową w kiblu,zabieranie,topienie i zakopywanie dobytku.Ja się nie rzucałam w oczy w momentach krytycznych,więc miałam spokój.Widziałam jak się ustawiała kolejka dresów, rzucali pokolei ,,kujonką" o automat z puszkami i zbierali drobne, które wysypywały się pod wpływem tego zderzenia.Zrobiła się dygresja o atmosferze w szkole,ale moim zdaniem ona jest kluczowa.Kiedy poszłam do liceum spotkałam cudownych ludzi,obecnych przyjaciół.W momentach kryzysowych nie musiałam nawet prosić o pomoc w nauce,bo sama do mnie przychodziła.Kilkoro nauczycieli z tej szkoły jest w moich oczach wybitnych,wielu jest przeciętnych,kilku słabych.Ci wybitni są motorem napędowym dla całego liceum.Najważniejsze jest jednak to, że wielu uczniom się chce działać, nawet bez bacika nad karkiem, bez wyścigu szczórów.
To się nie tyczy bezpośrednio literatury, ale poszerzania zainteresowań w jakimkolwiek kierunku.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Wspomnienia z podstawówki i gimanazjum wolałabym wymazać.Podstawówka była prywatna,dużo snobów,szóstkę na koniec można było załatwić jeśli się znalo dyrektorkę.Poziom był jednak nie najgorszy,tylko atmosfera trudna do zniesienia wśród zarozumiałych dzieci, które mogą mieć wszystko.Później ze względu na dochody rodziców(ciężkie jest życie psychologa) zmieniłam szkołę.W tym samym miejscu chodziłam później do gimnazjum.Tu problemem był w tym,że osoby ambitne miały ciężko-na lekcji dlatego,że tylko dwie jednostki w klasie chciały się czekogolwiek dowiedzieć, na przerwie-klasyczny koszmar kujona; strach przed nurkowaniem głową w kiblu,zabieranie,topienie i zakopywanie dobytku.Ja się nie rzucałam w oczy w momentach krytycznych,więc miałam spokój.Widziałam jak się ustawiała kolejka dresów, rzucali pokolei ,,kujonką&#8221; o automat z puszkami i zbierali drobne, które wysypywały się pod wpływem tego zderzenia.Zrobiła się dygresja o atmosferze w szkole,ale moim zdaniem ona jest kluczowa.Kiedy poszłam do liceum spotkałam cudownych ludzi,obecnych przyjaciół.W momentach kryzysowych nie musiałam nawet prosić o pomoc w nauce,bo sama do mnie przychodziła.Kilkoro nauczycieli z tej szkoły jest w moich oczach wybitnych,wielu jest przeciętnych,kilku słabych.Ci wybitni są motorem napędowym dla całego liceum.Najważniejsze jest jednak to, że wielu uczniom się chce działać, nawet bez bacika nad karkiem, bez wyścigu szczórów.<br />
To się nie tyczy bezpośrednio literatury, ale poszerzania zainteresowań w jakimkolwiek kierunku.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: defendo</title>
		<link>http://defendo.wordpress.com/2008/04/15/pokolenie-zamiast/#comment-734</link>
		<dc:creator>defendo</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 19 Apr 2008 10:12:12 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://defendo.wordpress.com/?p=57#comment-734</guid>
		<description>Ewcikson:) witam - miło Cię gościć. Zgadzam się z Tobą w zupełności. Dodam jeszcze, że znam dziewczynę, która po zdaniu matury kanadyjskiej wróciła do polski, żeby zdać i naszą(starą wtedy jeszcze,załapała się na ostatni rok). Musiała nadrabiać mnóstwo rzeczy - okazało się, że kanadyjski maturzysta opanowuje matematykę na poziomie naszej(ówczesnej) ósmej klasy. A literatury - poza rodzimą - nie zn wcale. Dziewczyna inteligentna i ambitna - półtora roku indywidualnego nauczania i zdała. Nawet dostała się na studia. Rzecz całą opisała w którymś z dolnośląskich czasopism. I co? I nic... Nikt nie zareagował na jej płomienną obronę naszego szkolnictwa. A na własnej skórze poczuła skutki nie naszego, niby lepszego.
A uczniowie? Wcale im się nie dziwię. Niektórzy nawet chcą zniesienia obowiązku szkolnego. Pozwól ludziom pracować tyle, ile zechcą(nie we własnej firmie), to, oprócz garstki zapaleńców, ograniczą czas pracy do kawałeczka etatu. Jeśli od czasu i efektów pracy nie będzie zależała ich płaca. Tak i maturzyści - od ich wkładu pracy i czytelnictwa wynik nowej matury nijak nie zależy...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ewcikson:) witam - miło Cię gościć. Zgadzam się z Tobą w zupełności. Dodam jeszcze, że znam dziewczynę, która po zdaniu matury kanadyjskiej wróciła do polski, żeby zdać i naszą(starą wtedy jeszcze,załapała się na ostatni rok). Musiała nadrabiać mnóstwo rzeczy - okazało się, że kanadyjski maturzysta opanowuje matematykę na poziomie naszej(ówczesnej) ósmej klasy. A literatury - poza rodzimą - nie zn wcale. Dziewczyna inteligentna i ambitna - półtora roku indywidualnego nauczania i zdała. Nawet dostała się na studia. Rzecz całą opisała w którymś z dolnośląskich czasopism. I co? I nic&#8230; Nikt nie zareagował na jej płomienną obronę naszego szkolnictwa. A na własnej skórze poczuła skutki nie naszego, niby lepszego.<br />
A uczniowie? Wcale im się nie dziwię. Niektórzy nawet chcą zniesienia obowiązku szkolnego. Pozwól ludziom pracować tyle, ile zechcą(nie we własnej firmie), to, oprócz garstki zapaleńców, ograniczą czas pracy do kawałeczka etatu. Jeśli od czasu i efektów pracy nie będzie zależała ich płaca. Tak i maturzyści - od ich wkładu pracy i czytelnictwa wynik nowej matury nijak nie zależy&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: defendo</title>
		<link>http://defendo.wordpress.com/2008/04/15/pokolenie-zamiast/#comment-733</link>
		<dc:creator>defendo</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 19 Apr 2008 10:03:04 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://defendo.wordpress.com/?p=57#comment-733</guid>
		<description>Habodaciousie, ale jeśli już uda Ci się zmusić nastolatka do przeczytania "Buszującego w zbożu", to jest tą książką zauroczony. Może sięgnie po następną, którą mu polecisz?
Nie zgadzam się na to, żeby polska szkoła kształciła konsumenta dóbr materialnych i "materiał na fachowca". Ma uczyć myśleć, do diabła!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Habodaciousie, ale jeśli już uda Ci się zmusić nastolatka do przeczytania &#8220;Buszującego w zbożu&#8221;, to jest tą książką zauroczony. Może sięgnie po następną, którą mu polecisz?<br />
Nie zgadzam się na to, żeby polska szkoła kształciła konsumenta dóbr materialnych i &#8220;materiał na fachowca&#8221;. Ma uczyć myśleć, do diabła!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: defendo</title>
		<link>http://defendo.wordpress.com/2008/04/15/pokolenie-zamiast/#comment-732</link>
		<dc:creator>defendo</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 19 Apr 2008 10:00:20 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://defendo.wordpress.com/?p=57#comment-732</guid>
		<description>Alinko - rzecz w tym, że poddani tresurze  n i e  czytają, nawet kiedy im fragment smakuje. Bo "nie kazali"...
Paintbox, właśnie w tym rzecz, że pewien kanon powinni jednak opanować wszyscy, którzy chcą mieć maturę. Wciąż wracam do Steinhausa - matematyka i wielkiego humanisty.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Alinko - rzecz w tym, że poddani tresurze  n i e  czytają, nawet kiedy im fragment smakuje. Bo &#8220;nie kazali&#8221;&#8230;<br />
Paintbox, właśnie w tym rzecz, że pewien kanon powinni jednak opanować wszyscy, którzy chcą mieć maturę. Wciąż wracam do Steinhausa - matematyka i wielkiego humanisty.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: ewcikson</title>
		<link>http://defendo.wordpress.com/2008/04/15/pokolenie-zamiast/#comment-731</link>
		<dc:creator>ewcikson</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 19 Apr 2008 08:24:36 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://defendo.wordpress.com/?p=57#comment-731</guid>
		<description>Aja napisze tak: w polskiej szkole dzieje sie źle; od początku szlachetnej reformy widać było, że władzom chodzi tylko o tresowanie posłusznego, aczkolwiek mało rozgarniętego i NIEMYŚLĄCEGO logicznie obywatela- bo ciemnymi masami jest łatwiej sterować, nieprawdaż? I aż dziwne ,że w czasach komuny mieliśmy jeden z najlepszych systemów edukacyjnych w Europie... To niby komuniści chcieli zniszczyć państwowość i jednostki... Ale z edukacją to im się raczej nie udało .Ja przypomnę tylko genialne pomysły imć pana Giertycha odnośnie listy lektur i poklask uczniów rodziców i nauczycieli...  Przykro to pisać , ale mnie polonistce z wykształcenia i zamiłowania włosy stanęły dęba- jak można skreślać Witkacego czy Gombrowicza? Ano można, bo tego we fragmentach czytać sie da, ale zrozumieć nie sposób. Był to też jeden z powodów dla których stwierdziłam, że nie chce w takim kraju żyć, gdzie elitami intelektualnymi rządzą ciemne masy- bo racje ma większość(lol).
Dziś szczęśliwie mieszkam w Holandii i aż mnie zazdrość bierze jak obserwuje tutejszy system edukacji, tu sie bardzo dba o przyszłość narodu i aż szkoda ,że nasi politycy nie biorą przykładu z innych nacji...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Aja napisze tak: w polskiej szkole dzieje sie źle; od początku szlachetnej reformy widać było, że władzom chodzi tylko o tresowanie posłusznego, aczkolwiek mało rozgarniętego i NIEMYŚLĄCEGO logicznie obywatela- bo ciemnymi masami jest łatwiej sterować, nieprawdaż? I aż dziwne ,że w czasach komuny mieliśmy jeden z najlepszych systemów edukacyjnych w Europie&#8230; To niby komuniści chcieli zniszczyć państwowość i jednostki&#8230; Ale z edukacją to im się raczej nie udało .Ja przypomnę tylko genialne pomysły imć pana Giertycha odnośnie listy lektur i poklask uczniów rodziców i nauczycieli&#8230;  Przykro to pisać , ale mnie polonistce z wykształcenia i zamiłowania włosy stanęły dęba- jak można skreślać Witkacego czy Gombrowicza? Ano można, bo tego we fragmentach czytać sie da, ale zrozumieć nie sposób. Był to też jeden z powodów dla których stwierdziłam, że nie chce w takim kraju żyć, gdzie elitami intelektualnymi rządzą ciemne masy- bo racje ma większość(lol).<br />
Dziś szczęśliwie mieszkam w Holandii i aż mnie zazdrość bierze jak obserwuje tutejszy system edukacji, tu sie bardzo dba o przyszłość narodu i aż szkoda ,że nasi politycy nie biorą przykładu z innych nacji&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: habodacious</title>
		<link>http://defendo.wordpress.com/2008/04/15/pokolenie-zamiast/#comment-730</link>
		<dc:creator>habodacious</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 18 Apr 2008 21:56:42 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://defendo.wordpress.com/?p=57#comment-730</guid>
		<description>Dzięki temu tekstowi naszła mnie pewna refleksja. Pokolenie, które tresowane jest na "spełniaczy podstawowych wymagań" jest pokoleniem, które raz trzeba wprowadzić w ruch, a już nie trzeba niczego robić. Taki zestandaryzowany i opatrzony numerem EQ-33-6RA/06 cóś po prostu traktuje lepszych cósiów jako idiotów, bo innych. 

A aby temu zapobiec, trzeba tak niewiele. Jak dla mie, błąd polega na tym, iż w szkołach UCZY się nielubienia lektur. No jak taki cóś spojrzy na niezwykle interesujący fragment książki a'la opis z dziesięcioma przymiotnikami w zdaniu złożonym z piętnastu słów, to jak ma to go zaciekawić? Dzisiaj książka "ciekawa" i "niezanudzająca" musi zawierać w jednej stronie tyle akcji, ile pięćdziesiąt stron "Trzech muszkieterów", a nie daj Ateju, żeby połowy tej strony nie zajmowała ilustracja! I to wcale nie oznacza, że dzisiejszy gimnazjalista jest wybredny wobec literatury.
bodq.wordpress.com</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dzięki temu tekstowi naszła mnie pewna refleksja. Pokolenie, które tresowane jest na &#8220;spełniaczy podstawowych wymagań&#8221; jest pokoleniem, które raz trzeba wprowadzić w ruch, a już nie trzeba niczego robić. Taki zestandaryzowany i opatrzony numerem EQ-33-6RA/06 cóś po prostu traktuje lepszych cósiów jako idiotów, bo innych. </p>
<p>A aby temu zapobiec, trzeba tak niewiele. Jak dla mie, błąd polega na tym, iż w szkołach UCZY się nielubienia lektur. No jak taki cóś spojrzy na niezwykle interesujący fragment książki a&#8217;la opis z dziesięcioma przymiotnikami w zdaniu złożonym z piętnastu słów, to jak ma to go zaciekawić? Dzisiaj książka &#8220;ciekawa&#8221; i &#8220;niezanudzająca&#8221; musi zawierać w jednej stronie tyle akcji, ile pięćdziesiąt stron &#8220;Trzech muszkieterów&#8221;, a nie daj Ateju, żeby połowy tej strony nie zajmowała ilustracja! I to wcale nie oznacza, że dzisiejszy gimnazjalista jest wybredny wobec literatury.<br />
bodq.wordpress.com</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: paintbox2</title>
		<link>http://defendo.wordpress.com/2008/04/15/pokolenie-zamiast/#comment-729</link>
		<dc:creator>paintbox2</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 18 Apr 2008 17:15:27 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://defendo.wordpress.com/?p=57#comment-729</guid>
		<description>Lat bezkomputerowych zdecydowanie nie żałuję.
To prawda, że nie każdy inżynier musi się fascynować filozofią i przy obrabiarce rozważać wybitne dzieła.Z drugiej strony, warto żeby ludzie zajmujący się przedmiotami ścisłymi mieli szersze spojrzenie światopoglądowe i świadomość osadzenia tego co robią w kulturze.Mój Mistrz matematyczny omawiając funkcję wymierną i różniczki zagląda do ,,Myśli" Braisa Pascala i czyta wybrane fragmenty wszystkim swoim uczniom.Wiele umysłów ścisłych ma predyspozycje do przedmiotów humanistycznych, wydaje mi się,że trudniej nauczyć humanistę zagadnień z matematyki i fizyki, niż odwrotnie.
paintbox2.wordpress.com</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Lat bezkomputerowych zdecydowanie nie żałuję.<br />
To prawda, że nie każdy inżynier musi się fascynować filozofią i przy obrabiarce rozważać wybitne dzieła.Z drugiej strony, warto żeby ludzie zajmujący się przedmiotami ścisłymi mieli szersze spojrzenie światopoglądowe i świadomość osadzenia tego co robią w kulturze.Mój Mistrz matematyczny omawiając funkcję wymierną i różniczki zagląda do ,,Myśli&#8221; Braisa Pascala i czyta wybrane fragmenty wszystkim swoim uczniom.Wiele umysłów ścisłych ma predyspozycje do przedmiotów humanistycznych, wydaje mi się,że trudniej nauczyć humanistę zagadnień z matematyki i fizyki, niż odwrotnie.<br />
paintbox2.wordpress.com</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: a-linka</title>
		<link>http://defendo.wordpress.com/2008/04/15/pokolenie-zamiast/#comment-728</link>
		<dc:creator>a-linka</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 18 Apr 2008 12:24:27 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://defendo.wordpress.com/?p=57#comment-728</guid>
		<description>Dobrzy pedagodzy wiedzą, jak rozbudzać zainteresowania, sowich uczniów. Podane " na siłę" interesujące "kawałki" lektur mogą z czasem zaprocentować z czasem zainteresowaniem całością i powrotem do tego, co zapadło w pamięci. Wszystko zależy od tego, kto ma większy wpływ na " niedouczonego bachora", pani od polskiego, czy pan od fizyki, sprawa bardzo indywidualna. Defendo, nie wszyscy muszą być humanistami, nie wszyscy muszą być miłośnikami teatru, opery czy kina. Tak, jak nie wszyscy muszą być inżynierami czy lekarzami. Ważne, żeby się spełniać w tym, czym się zajmujemy, żeby nam dawało to zadowolenie i pozwoliło żyć na pożądanym przez nas poziomie.

Inna sprawa to, oferują nam środki masowego przekazu, prywatnych się nie czepiam. Sprzedają, co maja, ale telewizja publiczna czasem wrażenie, że po prostu pikuje w dół...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dobrzy pedagodzy wiedzą, jak rozbudzać zainteresowania, sowich uczniów. Podane &#8221; na siłę&#8221; interesujące &#8220;kawałki&#8221; lektur mogą z czasem zaprocentować z czasem zainteresowaniem całością i powrotem do tego, co zapadło w pamięci. Wszystko zależy od tego, kto ma większy wpływ na &#8221; niedouczonego bachora&#8221;, pani od polskiego, czy pan od fizyki, sprawa bardzo indywidualna. Defendo, nie wszyscy muszą być humanistami, nie wszyscy muszą być miłośnikami teatru, opery czy kina. Tak, jak nie wszyscy muszą być inżynierami czy lekarzami. Ważne, żeby się spełniać w tym, czym się zajmujemy, żeby nam dawało to zadowolenie i pozwoliło żyć na pożądanym przez nas poziomie.</p>
<p>Inna sprawa to, oferują nam środki masowego przekazu, prywatnych się nie czepiam. Sprzedają, co maja, ale telewizja publiczna czasem wrażenie, że po prostu pikuje w dół&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
